Najpierw Krym lub Rosja. „FT” ujawnia kulisy ewakuacji cywilów z Ołeszek

Opracowanie: Karolina Wasyl Publikacja: Dzisiaj, 27 października (17:01)
Lokalne zawieszenie broni na południu Ukrainy umożliwi ewakuację cywilów z okupowanych przez Rosję Ołeszek. Jednak zanim mieszkańcy będą mogli wrócić na terytorium kontrolowane przez Ukrainę, zostaną przewiezieni na Krym lub do Rosji – informuje „Financial Times”. Porozumienie, które określane jest jako „najpoważniejsza deeskalacja od 2022 roku”, budzi wiele kontrowersji i pytań o przyszłość ewakuowanych.
Ewakuacja cywilów z regionu chersońskiego w 2022 roku (fot: STRINGER) /PAP
Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez „Financial Times”, osoby, które zdecydują się na ewakuację z Ołeszek, zostaną najpierw przetransportowane na Krym lub do Rosji. Dopiero później będą mogły powrócić na tereny kontrolowane przez Ukrainę. „Osoby, które zgodzą się na ewakuację, mają zostać przewiezione na Krym lub do Rosji, zanim będą mogły wrócić do Ukrainy” – podkreśla gazeta, powołując się na rozmówców zaznajomionych z przebiegiem negocjacji.
Zawieszenie broni i rozminowywanie dróg
Porozumienie o lokalnym zawieszeniu broni weszło w życie w nocy z poniedziałku na wtorek. Jego celem jest umożliwienie ewakuacji cywilów uwięzionych w przyfrontowym mieście Ołeszki, gdzie około 2 tysiące osób znalazło się pod ostrzałem obu armii i cierpi na poważne braki żywności. Rosjanie mają rozpocząć rozminowywanie dróg prowadzących do miasta. W czwartek rano autobusy mają wywieźć mieszkańców, a ci, którzy zdecydują się pozostać, otrzymają pomoc humanitarną.
Zawieszenie broni obowiązuje do 1 listopada i jest efektem intensywnych zabiegów dyplomatycznych. W osiągnięciu porozumienia miała pomóc pierwsza dama USA Melania Trump. Wcześniej papież Leon XIV apelował telefonicznie do Władimira Putina o zawieszenie broni. W ostatnich tygodniach doszło także do spotkań specjalnego wysłannika prezydenta USA z Wołodymyrem Zełenskim i Władimirem Putinem.
Dramatyczna sytuacja mieszkańców
Według władz w Kijowie sytuacja w Ołeszkach jest krytyczna. Drogi wyjazdowe są zaminowane, a rosyjskie drony nieustannie patrolują okolicę. Rosja zrobi wszystko, co w jej mocy, aby rozminować drogi w taki sposób, by ci ludzie pojechali w kierunku Rosji i tam zostali – ostrzegał prezydent Zełenski w wywiadzie dla ukraińskiej telewizji. Nasi obywatele i społeczeństwo muszą być przygotowani na to, jak Rosja będzie to przedstawiać: „Spójrzcie, widzimy tysiące ludzi, którzy naprawdę chcą pojechać do Rosji, a ci faszyści do nich strzelali” – dodał.
„FT” napisał, że jeden z mieszkańców, który uciekł z miasta w 2023 roku, powiedział, że według relacji osób pozostających w Ołeszkach sytuacja stała się krytyczna rok temu, gdy wyjazd samochodem z miasta stawał się coraz bardziej niebezpieczny. Wolontariusz organizacji humanitarnej, który pomagał ludziom w ucieczce, zginął w styczniu, gdy jego pojazd najechał na minę ukrytą pod śniegiem.
Latem tego roku nagrania z dronów przedstawiające główną drogę wyjazdową z Ołeszek pokazywały trasę usianą spalonymi pojazdami.
Według władz w Kijowie sytuacja ludzi, którzy pozostali w Ołeszkach, jest dramatyczna.
Ołeszki leżą około 4 km od Chersonia na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według doniesień drogi prowadzące do miasta są zaminowane i stale operują tam rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom opuszczenie tej miejscowości.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.