Brat Ziobry domaga się przeprosin od Donalda Tuska. "Absurdalny atak"
Witold Kornicki, brat Zbigniewa Ziobry, wezwał premiera Donalda Tuska do sprostowania i przeprosin po sejmowym wystąpieniu o śledztwie dotyczącym Zondacrypto. "To nie pomyłka, a niedorzeczny, absurdalny atak na rodzinę polityka" - napisał w oświadczeniu, które dotarło do mediów.
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada
Najważniejsze informacje:
- Wystąpienie premiera w Sejmie dotyczyło m.in. zeznań świadka w śledztwie związanym z Zondacrypto.
- W tle sprawy pojawiają się przelewy: 450 tys. zł dla Instytutu Polski Suwerennej oraz pożyczka 57 tys. zł z fundacji wykazana w oświadczeniu majątkowym.
- Kornicki zapowiada kroki prawne w ramach wezwania przedsądowego i żąda przeprosin od premiera Tuska.
- Chodzi o słowa Tuska dotyczące fundacji, której Przemysław Kral miał przelać pieniądze.
Premier Donald Tusk z mównicy sejmowej przed głosowaniem ws. odrzucenia weta prezydenta do ustawy o kryptowalutach przeczytał fragment zeznań głównego świadka w aferze Zondacrypto.
- Zbyszek zapoznał się z aktami (akty oskarżenia - przyp. red.). (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił - czytał Tusk.
- W dalszej części protokołu zeznający powiedział, że "rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski". Miała być to kwota 2 mln zł - zaznaczył premier.
Spór o "fundację brata Ziobry" i zeznania w sprawie Zondacrypto
Do słów tych w oświadczeniu, które opublikował serwis dorzeczy.pl, odniósł się brat Zbigniewa Ziobry - Witold Kornicki (dawniej Witold Ziobro). Jak przekazał serwis dorzeczy.pl, skierował on do Donalda Tuska wezwanie przedsądowe, domagając się sprostowania - jak twierdzi - nieprawdziwych informacji oraz osobistych przeprosin.
"Premier Tusk z mównicy Sejmu okłamał Polaków mówiąc, że pieniądze z Zondacrypto miały iść przez fundację, którą zakładał brat pana Ziobry. Nie wymienił nazwiska. Nie musiał. Brat Zbigniewa Ziobry jest jeden. I to ja" - napisał Kornicki w oświadczeniu.
"Nie zakładałem żadnej fundacji. Ani Suwerennej Polski, ani żadnej innej. Nie doradzałem w ich tworzeniu. Nie pośredniczyłem. W ich KRS nie figuruję. W życiu nie spotkałem nikogo z Zondacrypto. Nie byłem ich klientem. Nie świadczyłem im usług. Nigdy nie kupowałem kryptowalut. Jedyny 'dowód' Premiera: pokrewieństwo. Reszta to urywek zeznania, które Tusk odczytał - i zostawił publiczności fałszywy obraz. To nie pomyłka, a niedorzeczny, absurdalny atak na rodzinę polityka. To desperacka próba uwiarygodnienia ataku na mojego brata, uczciwego człowieka i patriotę" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym w serwisie dorzeczy.pl.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.