Wybrali etat i pracują w jednym szpitalu. OZZL sprawdził, ile zarabiają
Doktor Grażyna Cebula-Kubat przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W komunikacie na stronie internetowej OZZL wskazał, że w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie w pierwszym półroczu 2026 r. najlepiej opłacany lekarz na kontrakcie zarobił 943,9 tys. zł, drugi na liście płac otrzymał blisko 879 tys. zł, a trzeci - ponad 724 tys. zł. Najniższa pensja w dziesiątce najlepiej zarabiających medyków wyniosła 621,5 tys. zł za sześć miesięcy.
Kontrakt a etat. Przepaść w stawkach
- Takie liczby robią wrażenie i opinia publiczna ma prawo o nich wiedzieć, ale jest druga liczba, o której mówi się znacznie rzadziej - wskazała Grażyna Cebula Kubat, przewodnicząca Zarządu Krajowego OZZL, cytowana w informacji prasowej.
OZZL wyjaśnił, że całkowicie odmiennie wygląda sytuacja lekarzy na etacie. Według danych z lipca 2026 r. po uwzględnieniu podwyżek średnie wynagrodzenie zasadnicze lekarza w lubelskim USK 4 na etacie wynosi 12 911,67 zł brutto. Mediana zarobków lekarzy zatrudnionych na umowach o pracę (wraz z premiami i dodatkami) wynosi 17,3 tys. zł brutto (dla porównania mediana dla wszystkich pielęgniarek to 15,4 tys. zł brutto).
"Nie każdy lekarz jeździ z jednej placówki do drugiej. Są lekarze, którzy rano przychodzą do swojego szpitala, pracują na oddziale, zostają na dyżurze, wracają następnego dnia i znów są tam, gdzie są ich pacjenci. Nie mają walizki. Mają dyżur. Nie mają kilku kontraktów. Mają jeden wiodący szpital. Nie widzą na koncie setek tysięcy złotych za pół roku" - podał OZZL.
Zaznaczył, że 31 lipca 2026 r. w USK nr 4 zatrudnionych było łącznie 566 lekarzy: 324 na umowach o pracę oraz 242 na kontraktach.
Mamy ustawę o najniższych wynagrodzeniach, górnego limitu nie ma
W tvn24.pl pisaliśmy o tym, że 22 września Rada Ministrów przyjęła pięć projektów ustaw z zakresu ochrony zdrowia. Wśród nich jest ta, która wprowadza górne limity wynagrodzeń dla medyków w placówkach działających w oparciu o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Chodzi zarówno o placówki publiczne, jak i prywatne, ale mające umowę z NFZ. Ma to być 8-krotność minimalnego wynagrodzenia (czyli w 2026 roku 38 448 zł brutto), z możliwością zwiększenia do 12-krotności (57 672 zł brutto), m.in. w przypadku osób wykonujących operacje wysokospecjalistyczne, takie jak transplantacje lub pełnią funkcje kierownicze w szpitalach.
- Dopuszczamy również limit 16-krotności [na konferencji ministra mówiła o 18-krotności, ale sprostowała tę informację - red.], jeśli ktoś będzie pracował na dwóch etatach. Stawiamy tutaj też górny limit, w poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo pacjenta. Maksymalny wymiar czasu pracy to 320 godzin - wyjaśniała podczas konferencji prasowej ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Regulacje, jak zapowiedziała ministra zdrowia, mają obowiązywać zarówno medyków na kontraktach B2B, jak i pracowników etatowych. W przypadku pierwszych poskutkują ścięciem kominów płacowych, w przypadku drugich - ograniczą możliwość osiągania dodatkowych dochodów.
Dotychczas funkcjonujące przepisy dotyczą tylko sposobu ustalania najniższych wynagrodzeń - chodzi o tzw. ustawę podwyżkową. Po lipcowej waloryzacji płac minimalne stawki brutto wyniosły: w przypadku lekarzy ze specjalizacją - 12 910,16 zł pielęgniarek ze specjalizacją - 11 485,59 zł, lekarzy bez specjalizacji - 10 595,24 zł, lekarzy stażystów - 8 458,38 zł.
Trzy średnie krajowe dla specjalisty
OZZL zaapelował o uwzględnianie sytuacji lekarzy, którzy wybrali zatrudnienie na etacie i pracują przede wszystkim w jednym szpitalu. Związek wskazał, że od lat zabiega o wyznaczenie benchmarku wynagrodzeń (to proces porównywania poziomów wynagrodzeń) na poziomie trzech średnich krajowych (dla lekarzy ze specjalizacją) i sprawdzania, co się dzieje, gdy są ona znacznie niższe i wyższe niż ta kwota. Ten postulat po raz pierwszy pojawił się w 2007 roku. W ocenie środowiska, takie ustalenie minimalnego pułapu wynagrodzeń zachęcałoby lekarzy do pracy na etacie w publicznej ochronie zdrowia, zamiast świadczenia usług na podstawie kontraktu.
Według Głównego Urzędu Statystycznego przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w 2025 roku wyniosło 8903,56 zł, jego trzykrotność wynosi zatem 26 710 zł brutto. Póki co, górne wynagrodzenia medyków zatrudnionych w publicznej ochronie zdrowia nie są regulowane.
Etat nie jest najpopularniejszą formą umowy zwłaszcza dla lekarzy specjalistów. Trzy czwarte osób z tej grupy jest zatrudnianych na kontraktach B2B. W TVN24+ pisaliśmy już w lipcu, że to w tej grupie jest najwięcej tzw. kominów płacowych, zwłaszcza jeśli medyk jest wynagradzany na zasadzie procentu od wyceny procedury. Umów tak skonstruowanych ma już po wejściu w życie rządowej ustawy nie być. Szpitale dostaną pół roku na zmianę tych kontraktów, które były zawarte wcześniej. Nowe prawo ma być procedowane na pierwszym październikowym posiedzeniu Sejmu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.