Zginęły cztery osoby. Zarzuty dla kierowcy ciężarówki po tragicznym wypadku na A1

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 2 września (17:40)
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie postawiła zarzuty kierowcy Scanii zatrzymanemu po wtorkowym wypadku na autostradzie A1 w rejonie Mykanowa. W zderzeniu z pojazdami ekipy remontowej zginęły cztery osoby, a cztery kolejne zostały ciężko ranne.
Wypadek na A1 (fot. Waldemar Deska) /PAP
Do tragedii doszło we wtorek przed godz. 9 na A1, na jezdni w kierunku Gliwic. Kierowana przez 31-letniego Dominika D. ciężarowa Scania najechała na stojące na prawym pasie pojazdy oraz pracowników wykonujących prace serwisowe.
Śmierć poniosły cztery osoby w wieku od 20 do 62 lat. Cztery inne osoby, w ciężkim stanie, trafiły do szpitali. Kierowca ciężarówki nie odniósł obrażeń. Został zatrzymany, a badanie wykazało, że był trzeźwy. Pobrano od niego także krew do dalszych badań.
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek, mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.
Według śledczych do katastrofy doszło w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Chodzi o niezachowanie należytej ostrożności i najechanie ciągnikiem siodłowym na zaparkowane pojazdy oraz pracowników prowadzących drogowe prace serwisowe.
Podejrzany przyznał się do spowodowania katastrofy. W wyjaśnieniach podał, że nie pamięta okoliczności zdarzenia.
W kabinie znaleziono karty innych kierowców
Dominik D. usłyszał również zarzut ukrywania w kabinie ciężarówki kart kierowców wystawionych na nazwiska dwóch innych osób. Karta kierowcy jest osobistym dokumentem z mikroprocesorem, używanym w tachografie. Rejestruje między innymi czas pracy i aktywność osoby prowadzącej pojazd.
Prokuratura sprawdza, czy dokumenty mogły służyć do fałszowania rzeczywistego czasu pracy kierowcy. Osoby, na które wystawiono zabezpieczone karty, zostały już przesłuchane. Zeznały, że nie przekazywały ich podejrzanemu.
Mężczyzna nie przyznał się do ukrywania kart innych kierowców.
Śledczy zbadają zabezpieczenie robót
Portal brd24.pl, powołując się na otrzymane nagranie, informował, że mniej niż godzinę przed wypadkiem pojazdy zabezpieczające roboty miały stać zbyt blisko siebie. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaznaczyła, że za wdrożenie czasowej organizacji ruchu w miejscu robót odpowiada wykonawca prac, a jego przedstawiciel ma zapewnić zgodność organizacji z zatwierdzonym projektem.
Ze względu na charakter i wielowątkowość sprawy postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Jednym z badanych wątków będzie sposób zabezpieczenia prac prowadzonych na autostradzie.
Policja apeluje do osób, które we wtorek przed godz. 9 jechały A1 w kierunku Katowic w okolicy zjazdu na Mykanów. Śledczy proszą zwłaszcza o zgłaszanie nagrań z wideorejestratorów, na których mogły zostać zarejestrowane ustawienie i konfiguracja pojazdów firmy remontowej przed wypadkiem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.