Podczas kontroli zasłonił się immunitetem. "Poseł zaprzecza, że był pod wpływem"
Policja zatrzymała Roberta Wardzałę podczas jazdy rowerem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Jak przekazała w rozmowie z tvn24.pl Dorota Łaboda, rzeczniczka prasowa klubu poselskiego Koalicji Obywatelskiej, Robert Wardzała zamierza zrzec się immunitetu.
- Musi wpłynąć wniosek o uchylenie immunitetu. Poseł nie może sam tego zrobić, ale może w odpowiedzi na wniosek - wyjaśniła Łaboda. Jak dodała, ten jeszcze nie wpłynął.
W rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem Wardzała potwierdził, że został zatrzymany przez policję "z braku światła". Potwierdził, że podczas kontroli zasłonił się legitymacją poselską, zaznaczając jednak, że "to jest inny temat" i zamierza to wyjaśnić. Na dalsze pytania dziennikarza nie odpowiedział.
A co z alkoholem, który wyczuli funkcjonariusze? - Poseł zaprzecza, że był pod wpływem, więc nie pozostaje nam nic innego, niż przyjąć to do wiadomości - przekazała Łaboda.
Plakat Roberta Wardzały w Tarnowie
Źródło zdjęcia: TVN24
Policjanci wyczuli alkohol
Tarnowscy policjanci zatrzymali Wardzałę, bo jechał po zmroku nieoświetlonym rowerem. To wykroczenie.
- W czasie kontroli policjanci wyczuli woń alkoholu - relacjonowała po zdarzeniu Joanna Dychtoń z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. Funkcjonariusze nie mogli jednak przeprowadzić badania trzeźwości, ponieważ rowerzysta poinformował ich, że jest posłem i korzysta z immunitetu.
- Po zdarzeniu policjanci odstąpili od czynności i sporządzili dokumentację. Zgodnie z procedurą została ona przekazana do komendy wojewódzkiej, skąd trafi do komendy głównej, a następnie do marszałka Sejmu - powiedziała w środę Dychtoń.
Nie mogli go doprowadzić
W rozmowie z tvn24.pl Katarzyna Cisło, rzeczniczka prasowa małopolskiej policji wyjaśniła, że w sytuacji, gdy policja podejrzewa wykroczenie popełnione przez osobę posiadającą immunitet, może jedynie zapytać, czy podda się badaniu na trzeźwość.
- Jeśli odmówi, to my nie mamy prawa doprowadzać takiej osoby na badanie krwi. Gdyby było to przestępstwo, gdyby jechał samochodem, a nie rowerem, wtedy musielibyśmy doprowadzić pana posła na badanie - tłumaczy Cisło.
Jak dodała, policjanci uniemożliwili politykowi dalszą jazdę. - Na miejsce przyjechał członek rodziny - uzupełniła.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.