Będziemy żyć po 120 lat? To możliwe. Wybitna profesor jest pionierką badań nad długowiecznością w Polsce. Mówi, co naprawdę opóźnia starzenie. "Niedoceniane"
Natalia Pochroń: Jak daleko jesteśmy od przełomu w kwestii długowieczności?
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Monika Puzianowska-Kuźnicka: Myślę, że zmierzamy w tym kierunku. Razem z koordynującym projekt Międzynarodowym Instytutem Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie zapoczątkowaliśmy pierwszy w Polsce projekt o starzeniu się dotyczący polskich stulatków — PolStu. Stało się to jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia. Byliśmy więc jednymi z pierwszych badaczy w kraju, którzy podjęli się badań nad długowiecznością i zdrowym starzeniem.
Przez te lata dużo się zmieniło, na świecie przeprowadzonych zostało wiele badań — dziś na przykład jesteśmy już w stanie wskazać molekularne, komórkowe i systemowe cechy procesu starzenia, chociaż do tej pory trwają spory na temat tego, co go zapoczątkowuje. Mimo tych niezwykłych postępów sądzę, że to kwestia kolejnych kilkudziesięciu lat, zanim uda nam się znaleźć sposób na wydłużenie ludzkiego życia ponad to, na co obecnie pozwalają geny i środowisko. Dziś to te właśnie czynniki ograniczają każdego z nas, jeśli chodzi o indywidualną długość życia.
Niektórzy twierdzą jednak, że ten przełom już się dokonuje — w czerwcu bostoński start-up biotechnologiczny Life Biosciences ogłosił, że pierwszy raz w historii człowiek otrzymał "magiczny" zastrzyk mający potencjał odwracania procesów starzenia. Dyrektor generalny McLaughlin okrzyknął to przełomem w medycynie. Miliarderzy — jak Jeff Bezos i Sam Altman — inwestują krocie w te rozwiązania. Podziela pani ten entuzjazm?
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.