"Oddajcie proboszcza". Parafianie protestowali i nie chcieli wypuścić biskupa
Ludzie skandowali: "Oddajcie proboszcza"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Niedziela we wsi Grojec w powiecie oświęcimskim była wyjątkowo gorąca - i to nie ze względu na ciepłą pogodę na początku października, a zajścia na parafii pw. św. Wawrzyńca i protest części parafian w czasie pobytu biskupa.
Biskup diecezji bielsko-żywieckiej Roman Pindel przyjechał 4 października na godzinę 19, aby porozmawiać z radą parafialną (ciało doradcze proboszcza reprezentujące wiernych - red.) na temat odwołania wieloletniego proboszcza ks. Józefa Zborka. Kapłan na wsi pracował blisko 30 lat.
Dwa dni wcześniej w komunikacie diecezji podano, że został on "odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu". Zaznaczono, że decyzja "nie wynika z niczyjej niechęci". Nie podano jednak żadnej konkretnej przyczyny odwołania ks. Zborka z funkcji proboszcza, którą pełnił trzydzieści lat.
W komunikacie wskazano, że zgodnie z prawem kanonicznym ks. Zborek odwołał się do możliwych instancji, ale decyzję biskupa Pindla potwierdził Watykan - dykasteria ds. duchowieństwa.
Wierni protestowali w Grojcu
Źródło zdjęcia: TVN24
"Umiał prowadzić ludzi. On ich nie poganiał"
Wiernym jednak odejście kapłana się nie spodobało. W niedzielę skandowali pod kościołem hasło: "Oddajcie proboszcza". Ci, z którymi porozmawiała nasza dziennikarka, wypowiadali się bardzo dobrze o kapłanie. Wskazywali, że nie tylko wybudował kościół, ale był dobry dla parafian.
- Umiał prowadzić ludzi. On ich nie poganiał. Oni szli za nim - powiedział nam jeden z mężczyzn. Inna kobieta dodała, że "tu się cały czas działo dobro, a teraz stało się tak, że zło zdeptało to dobro. Zniszczyło."
Parafianie o byłym już proboszczu ks. Józefie Zborku
Źródło: TVN24
Ludzie nie wypuścili biskupa z kościoła w Grojcy
Równolegle z rozmowami z radą parafialną w przykościelnej sali w kościele trwała adoracja najświętszego sakramentu, którą prowadził wikary oraz gorący protest na zewnątrz świątyni. Prawdopodobnie brało w nim udział kilkaset osób. Jak przekazała w komunikacie bielsko-żywiecka kuria, spotkanie z radą trwało 2,5 godziny i "przebiegło w spokojnej atmosferze".
Następnie biskup Roman Pindel przeszedł do kościoła. Po błogosławieństwie podszedł do mikrofonu i powiedział, że kolejnego dnia zostanie wydany w sprawie komunikat. Ludzie zaczęli krzyczeć, otoczyli biskupa, ten schował się w zakrystii i stamtą chciał wyjść na zewnątrz. "Tam spotkał kolejny tłum agresywnych osób. Zaczęli krzyczeć, przeklinać, ciągnąć za ręce – szarpali ks. biskupem, ks. Markiem Studenskim i ks. Stanisławem Morawą. Wepchnęli grupę kapłanów z ks. biskupem z powrotem do kościoła. Tam odgrodzono drogę grupie kapłanów. Wiele osób wykrzykiwało pytania, naprzemiennie z przekleństwami i agresywnymi zdaniami" – czytamy w komunikacie kurii.
Jak przekazała nam oświęcimska policja, na miejsce o godzinie 21.30 wezwano funkcjonariuszy. Później dojechali także negocjatorzy z komendy wojewódzkiej.
Negocjacje z udziałem biskupa Pindla
Biskup z policjantami przeszedł do pomieszczeń parafialnych. Około północy doszło do rozmowy z kilkoma wybranymi parafianami w pomieszczeniach parafii. Następnie jedna z parafianek, a potem i biskup w asyście funkcjonariuszy wyszedł do zgromadzonych ludzi.
Jedna z protestujących parafianek powiedziała biskupowi Pindlowi, że rozmawiała z ks. Zborkiem i ten jej wyjaśnił, że "decyzja zależy od biskupa". Biskup zaprzeczył. Decyzja ma być potwierdzona przez stolicę apostolską i ma być ostateczna. Jak czytamy w komunikacie diecezji, "ze względu na ochronę prywatności księdza Józefa Zborka o przyczynach odwołania może poinformować tylko sam zainteresowany".
- Tuż przed godziną 1:00 w nocy biskup w asyście policjantów opuścił teren parafii, a przed godziną 2:00 wszyscy parafianie rozeszli się do domów. Zarówno wczoraj podczas zgromadzenia jak również i do chwili obecnej, żadna ze stron nie zgłosiła aby doszło do przestępstwa lub wykroczenia - powiedziała tvn24.pl aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
O godzinie 12:30 biskup Roman Pindel ma wydać nowe oświadczenie w tej sprawie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.