Zmarła Biljana Plavszić, była prezydent Republiki Serbskiej skazana za zbrodnie wojenne

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 1 października (14:42)
W wieku 96 lat w Belgradzie zmarła Biljana Plavszić - była prezydent Republiki Serbskiej, która została skazana przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione podczas wojny w Bośni i Hercegowinie. Informację o jej śmierci przekazał publiczny nadawca RTRS.
Biljana Plavszić, zdjęcie z 2009 roku, fot. STR /PAP/EPA
Biljana Plavszić urodziła się w 1930 roku. Przed wybuchem wojny w Bośni i Hercegowinie była cenioną profesor nauk przyrodniczych oraz dziekanem wydziału na Uniwersytecie w Sarajewie. W latach 90. zaangażowała się w politykę i szybko stała się jedną z czołowych postaci Republiki Serbskiej.
Skazana za zbrodnie przeciwko ludzkości
Podczas wojny w Bośni i Hercegowinie (1992-1995) Plavszić pełniła kluczowe funkcje w strukturach władzy Republiki Serbskiej. W latach 1996-1998 była jej prezydentem. Po zakończeniu konfliktu została oskarżona przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii o prześladowania nieserbskich grup etnicznych - bośniackich muzułmanów i Chorwatów - z powodów politycznych, rasowych i religijnych.
W 2002 roku Plavszić przyznała się do winy przed Trybunałem w Hadze. W wyniku ugody sądowej została skazana na 11 lat więzienia, a pozostałe zarzuty, w tym zarzut ludobójstwa, zostały oddalone. Karę odbywała w Szwecji, jednak już po siedmiu latach, w wywiadzie dla szwedzkiego magazynu „Vi”, wycofała swoje wcześniejsze przyznanie się do winy.
Życie po wyroku i ostatnie lata
Po odbyciu dwóch trzecich kary Plavszić została przedterminowo zwolniona i osiadła w Belgradzie, gdzie wycofała się z życia publicznego. Przez ostatnie lata unikała mediów i nie komentowała swojej przeszłości. Nie podano oficjalnej przyczyny jej śmierci.
Pogrzeb Biljany Plavszić ma odbyć się w Banja Luce, mieście w Bośni i Hercegowinie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.