Młoty, łomy i materiały wybuchowe. Europol bije na alarm ws. skoków na muzea

Już nie Arsène Lupin – elegancki i działający podstępem złodziej dzieł sztuki, ani Cuma z polskiego filmu „Vinci”, który planuje kradzież „Damy z gronostajem”. Dziś coraz częściej jest to brutalny przestępca, używający ciężkich narzędzi, a nawet materiałów wybuchowych. Taką zmianę profilu złodziei napadających ostatnio na muzea opisuje Europol w swoim najnowszym raporcie zatytułowanym „Zmieniające się taktyki, zmieniające się cele: ewolucja napadów na muzea”.
Policja pracująca na miejscu ubiegłorocznego ataku na Luwr, zdj. Poitout Florian/ABACA /East News
Dawniej kradzieże muzealne kojarzyły się przede wszystkim z dyskrecją i precyzyjnym planowaniem. Sprawcy robili rozpoznanie, starali się nie wzbudzać podejrzeń i unikali przemocy. „Tak było na przykład podczas zakrojonych na dużą skalę kradzieży cennych książek z różnych bibliotek w UE w 2024 roku. Sprawcy działali dyskretnie i zastępowali oryginały podróbkami, aby uniknąć wykrycia” – czytamy w raporcie.
Dziś – jak wynika z raportu opartego na najnowszych przypadkach zgłaszanych przez krajowe organy ścigania - coraz częściej forsują drzwi i gabloty młotami kowalskimi, siekierami i łomami. W niektórych przypadkach sięgają po materiały wybuchowe, a także broń palną i przemoc wobec pracowników muzeów.
Nowy profil złodziei muzealnych
„Stosowanie przemocy może wskazywać na zaangażowanie sprawców o nowym profilu, różniących się od tych, którzy tradycyjnie zajmują się przestępczością związaną z dobrami kultury” – informuje Europol.
Na czym polega jeszcze zamiana profilu złodzieja? Nie są to już wyspecjalizowani złodzieje dzieł sztuki, skupieni wokół jednego lidera. „Nowi” złodzieje często mają przeszłość związaną z innymi rodzajami przestępczości. Część może być rekrutowana doraźnie przez media społecznościowe i komunikatory. Niektórzy wcześniej nawet mogą się nie znać.
Europol bierze pod uwagę możliwość działania modelu „przestępczości jako usługi” – ktoś zleca kradzież, a inni wykonują napad. Inną możliwością jest to – czytamy w raporcie – „że niektóre osoby lub grupy przestępcze, działające wcześniej na innych rynkach przestępczych, dostrzegły, że napady na muzea mogą przynosić duże zyski przy stosunkowo niewielkim ryzyku”.
Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów był napad na Muzeum Drents w holenderskim Assen. W styczniu 2025 roku sprawcy wysadzili wejście do muzeum i ukradli rumuńskie skarby – między innymi złoty hełm Coțofenești oraz trzy złote bransolety dackie. Hełm i dwie bransolety odzyskano.
Złodzieje coraz bardziej brutalni
„W niektórych przypadkach przestępcy używają również broni palnej, aby zastraszyć ochronę i zwiedzających. Podczas niektórych kradzieży dochodziło także do bezpośrednich ataków fizycznych na pracowników muzeów, między innymi do ich wiązania lub stosowania wobec nich brutalnej siły” – piszą autorzy raportu.
Takie elementy przemocy zastosowano podczas napadu na Luwr w Paryżu w październiku 2025 roku. Złodzieje wybili okno, zagrozili ochroniarzom i zwiedzającym, a następnie rozbili gabloty w Galerii Apollina. Ukradli francuskie klejnoty koronne warte około 88 milionów euro.
Złodzieje zmieniają cele
Zmieniają się także cele złodziei. W ostatnich dwóch latach coraz częściej kradzione są złoto, srebro i biżuteria z kamieniami szlachetnymi.
Raport wylicza konkretnie, że w ostatnich latach złodzieje kradli z muzeów najczęściej:
· złote samorodki,
· złote monety,
· złote przedmioty dekoracyjne,
· biżuterię z kamieniami szlachetnymi.
Złoto, srebro i biżuteria z kamieniami szlachetnymi stały się atrakcyjnym celem przede wszystkim ze względu na rosnącą wartość. Skradzione przedmioty można stosunkowo łatwo sprzedać i zatrzeć ślad ich pochodzenia – złoto można przetopić, a kamienie wyjąć z biżuterii i sprzedać osobno.
Zdaniem Europolu przestępców przyciąga również przekonanie, że muzealne zabezpieczenia mogą być słabsze niż te stosowane w sklepach jubilerskich.
Chińskie artefakty coraz częściej padają łupem złodziei
Kolejnym nowym trendem jest zainteresowanie chińskimi artefaktami kultury – między innymi porcelanowymi talerzami z XII–XIII wieku, dzbanami z czasów dynastii Ming oraz brązowymi, emaliowanymi wazonami z okresu dynastii Ming i Qing.
Europol wskazuje na ich wysoki popyt i możliwość odsprzedaży na rynku sztuki. W 2023 roku z Muzeum Ceramiki Princessehof w Leeuwarden skradziono między innymi chińskie wazy i naczynia, w większości pochodzące z XVII wieku.
Europol w podsumowaniu raportu stwierdza, że wspiera państwa UE w śledztwach dotyczących kradzieży i nielegalnego handlu dobrami kultury, zapewniając pomoc operacyjną, analityczną i koordynacyjną oraz monitorując nowe trendy i zagrożenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.