"Krytyczna sytuacja" w okupowanym mieście. Kreml przyznaje: Są problemy

Według rzecznika Kremla, w Oleszkach w obwodzie chersońskim są trudności z dostawą żywności i leków, za co obwinia działania ukraińskich władz.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy podaje, że mieszkańcy próbują przetrwać, zbierając resztki jedzenia, a miasto jest odcięte od prądu i gazu.
Relacje osób, które miały kontakt z Oleszkami, wskazują na katastrofalne warunki życia, brak opieki medycznej oraz budzącą grozę obecność rosyjskich żołnierzy.
- Sytuacja rzeczywiście jest krytyczna - mówił Dmitrij Pieskow cytowany przez prokremlowską agencję prasową TASS, odnosząc się do katastrofy humanitarnej w Oleszkach.
"Sytuacja krytyczna" w Oleszkach. Rzecznik Kremla komentuje
Według niedawnych doniesień niemieckiego "Bilda", ostatnia dostawa żywności miała dotrzeć do miasta w obwodzie chersońskim 26 maja. - Rzeczywiście występują problemy z dostarczaniem żywności i leków - tłumaczył rzecznik Kremla. Zarzucił też "reżimowi kijowskiemu" utrudnianie dostaw.
- Drony nieustannie krążą w powietrzu, zabijając ludzi - stwierdził. Pieskow dodał także inne propagandowe twierdzenia o rosyjskiej armii, która ma rzekomo "pracować nad rozwiązaniem tej sytuacji".
W niedzielę o dramatycznej sytuacji w Oleszkach napisał w mediach społecznościowych szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.
"Rosja celowo wywołuje katastrofę humanitarną w okupowanej części obwodu chersońskiego. Blokuje dostęp do żywności i leków, uniemożliwia dostęp humanitarny i ewakuację cywilów, podczas gdy rosyjskie drony polują na ludzi na ulicach" - napisał.
Ukraiński minister wskazał też, że w mieście przed wojną mieszkało ok. 24 tys. osób, obecnie są to ok. 2 tysiące, w tym ok. 50 dzieci bez dostępuj do prądu i gazu.
"Ludzie szukają resztek jedzenia". Szef ukraińskiego MSZ o sytuacji w Oleszkach
"Według przerażających doniesień, ludzie szukają tam resztek jedzenia i zbierają trawę, by przetrwać" - dodał Sybiha. Zapewnił też, że ukraińskie władze chcą zorganizować ewakuację cywilów ze wsparciem Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Polityk dodał, że przeszkodą w tej operacji pozostaje stanowisko Rosji, która to uniemożliwia, wykorzystując dramatyczną sytuację jako narzędzie nacisku.
Z mieszkańcami Oleszek, którym udało się uciec z miasta, bądź mają kontakt z przebywającą tam rodziną i najbliższymi, rozmawiali niedawno dziennikarze portalu Suspilne.
Jedna z kobiet, która wraz z dziećmi opuściła miasto w 2024 roku przekazała, że codzienne życie na tamtym terenie jest wyjątkowo niebezpieczne m.in. ze względu na stały ostrzał i obecność rosyjskich żołnierzy.
"Polityczny WF": Czy Kaczyński znów zintegruje prawicę?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.