Tusk o tym, kto zostanie następcą Pełczyńskiej-Nałęcz: jedna z moich kandydatek
Donald Tusk o tym, kto zostanie następcą Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Donald Tusk podczas briefingu w Hanoi w Wietnamie pytany był o obsadę na stanowisku szefa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej po rezygnacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i odpowiedź Szymona Hołowni w tej sprawie.
Donald Tusk
Źródło zdjęcia: PAP/Radek Pietruszka
Premier zapowiadał, że ma dwie kandydatki na to stanowisko. - Jedna i druga to kobieta - dodał.
Tę zapowiedź komentował w Sejmie Hołownia. Podkreślił, że w kwestii dotyczącej podziału odpowiedzialności między koalicjantami za poszczególne ministerstwa "obowiązują ustalenia koalicyjne". Dodał, że głęboko wierzy, iż zostaną one dotrzymane.
Hołownia stwierdził, że on również ma kandydatów i kandydatki na stanowisko ministra funduszy i polityki regionalnej. Dopytywany, czy jeżeli w kwestii wyboru szefa MFiPR nie dojdzie do konsensusu, Polska 2050 wyjdzie z koalicji, Hołownia zaprzeczył. - Nie wyjdziemy z koalicji, natomiast nie będziemy uczestniczyć w pracach rządu - zapowiedział.
Donald Tusk o rozliczaniu pieniędzy z KPO
Tusk przypomniał, że przebywał w Indiach, gdy doszło do rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz, a stamtąd przyjechał do Wietnamu. - Nie miałem czasu ani możliwości konsultować z nikim moich planów - zaznaczył.
- W sprawie tego konkretnego resortu opuszczonego przez panią Pełczyńską-Nałęcz chcę powiedzieć bardzo wyraźnie - jesteśmy blisko mety jeśli chodzi o pozyskiwanie, rozliczanie funduszy przede wszystkim z Krajowego Planu Odbudowy - mówił. Powiedział, że udało mu się odblokować "miliardy, które PiS swoją głupotą i złą wolą zablokował". - Ale później trzeba wykonać robotę i to ministerstwo pani Pełczyńskiej było od wykonania tej roboty - przypomniał.
Tusk powiedział, że w sprawie rozliczania pieniędzy z KPO pojawiły się "problemy". - Broniłem, bo wierzyłem w to, że wyjdą na prostą - dodał szef rządu.
Tusk: jedna z moich kandydatek będzie szefem MFiPR
- Ja w tej chwili nie mogę zaryzykować ani jednego euro. Szkoda tych pieniędzy. My musimy to skutecznie rozliczyć i tam jest naprawdę dużo do nadrobienia - powiedział Tusk.
- Ja zaproponuję ten resort osobie, co do której będę miał stuprocentową pewność i zaufanie, że dobrze, do końca, rozliczy ten wielki projekt, bo mówimy o miliardach euro dla Polski, a nie o jakichś partyjnych rozgrywkach - mówił. - Oczywiście, będę otwarty, będę rozmawiał, ale w tej kwestii będę absolutnie zdeterminowany - zapowiedział.
Premier wskazał, że ma "dwie świetne kandydatury", wcześniej mówił, że obie to kobiety. - Jedna z nich obejmie ten urząd, jestem o tym przekonany, i zyska poparcie wszystkich, bo są bezpartyjne i kapitalnie przygotowane do roboty - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.