"Pełna wojna regionalna". Konflikt z Huti dopiero się zaczyna. Trump może boleśnie odczuć jego skutki
Saudyjczycy nie chcą uchodzić za słabych i obawiają się, że jemeńska grupa bojowników wykorzystałaby każdą przerwę w walkach do zajęcia kolejnych terytoriów — twierdzi sześć osób zaznajomionych ze stanowiskiem Rijadu, w tym regionalni urzędnicy.
Wspierani przez Iran Huti od ponad dekady toczą walkę z rządem Jemenu i kontrolują znaczną część kraju, w tym stolicę — Sanę. Chociaż zawieszenie broni z 2022 r. złagodziło walki, w ostatnich miesiącach konflikt nasilił się. We wrześniu Huti przejęli strategiczne tereny wzdłuż Morza Czerwonego, a popierający Jemen Saudyjczycy rozpoczęli w tym tygodniu ofensywę mającą na celu odzyskanie tych terenów oraz przywrócenie kontroli nad cieśniną Bab el-Mandeb — kluczowym punktem tranzytowym dla saudyjskiej ropy.
Czytaj nas częściej w Google
Trwające walki oznaczają, że w dającej się przewidzieć przyszłości przepłynięcie cieśniny Bab el-Mandeb u ujścia Morza Czerwonego będzie dla statków ryzykowne — co dodatkowo zwiększa presję na światowy handel ropą i inne gałęzie handlu, już i tak nadwyrężone przez impas między USA a Iranem w sprawie cieśniny Ormuz. To zła wiadomość dla kandydatów Partii Republikańskiej oraz wszystkich, którzy liczą na złagodzenie zawirowań gospodarczych przed listopadem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.