"Nie okazuje skruchy". Matka zamordowanej Mai spotkała zabójcę
W Sądzie Okręgowym w Płocku rozpoczęło się posiedzenie organizacyjne w sprawie procesu 18-letniego Bartosza G., oskarżonego o brutalne zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Sprawa toczy się w specjalnie strzeżonej sali. Oskarżony spotkał się na miejscu z rodzicami ofiary. - Nie okazuje skruchy - przekazała matka zamordowanej.
Sąd w Płocku pod specjalnym nadzorem. Rusza proces Bartosza G.
Źródło zdjęć: © East News
Najważniejsze informacje:
- W środę w Płocku ruszyły przygotowania do procesu Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
- Posiedzenie odbywa się w specjalnej, silnie strzeżonej sali za murem, w której w przeszłości sądzono m.in. Mariusza Trynkiewicza.
- 18-latkowi grozi do 30 lat więzienia. Prokuratura, opierając się na opinii biegłych, uznała, że w chwili popełniania zbrodni był w pełni poczytalny.
W środę po godzinie 10:00 w Sądzie Okręgowym w Płocku ruszyło niejawne posiedzenie organizacyjne, podczas którego mają zapaść decyzje dotyczące terminów procesu 18-letniego Bartosza G. Ze względów bezpieczeństwa odbywa się ono w specjalnej sali rozpraw, zlokalizowanej poza głównym budynkiem sądu. To ściśle strzeżony, monitorowany obiekt za murem, w sąsiedztwie zakładu karnego, gdzie w przeszłości toczyły się procesy w sprawach zabójstwa Krzysztofa Olewnika czy Mariusza Trynkiewicza.
Na posiedzeniu pojawili się oskarżony ze swoim adwokatem, prokurator oraz rodzice zamordowanej Mai wraz z pełnomocnikami. W trakcie przerwy matka 16-latki zabrała głos.
- Bardzo boli zobaczyć go. Jakby nigdy nic nie zrobił - powiedziała dziennikarzom matka ofiary, dodając, że oskarżony nie okazuje skruchy. Kobieta podkreśliła, że oczekuje od sądu sprawiedliwości, aby mężczyzna już nigdy nikogo nie skrzywdził.
Zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem
Tragedia rozegrała się w kwietniu 2025 r. w Mławie. Z ustaleń śledztwa wynika, że 17-letni wówczas Bartosz G. i o rok młodsza Maja K. spotkali się wieczorem 23 kwietnia. To wtedy miało dojść do zbrodni. Rodzina zgłosiła zaginięcie dziewczyny następnego dnia, a kilka dni później przekazała policji obawy, że nastolatka mogła zostać pozbawiona wolności.
Zwłoki 16-latki odnaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny chłopaka. Sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia głowy.
Prokuratura Okręgowa w Płocku oskarżyła Bartosza G. o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Z uwagi na drastyczny charakter obrażeń, śledczy przedstawili mu w lipcu uszczegółowiony zarzut, jednak jego dokładna treść nie została podana do publicznej wiadomości. Ponieważ w chwili popełnienia zbrodni sprawca był nieletni, nie grozi mu dożywocie. Polskie prawo przewiduje w tej sytuacji karę od 15 do 30 lat pozbawienia wolności.
Ucieczka do Grecji i opinia psychiatrów
Krótko po zbrodni oskarżony wyjechał do Grecji w ramach szkolnej wycieczki. W maju 2025 r. został tam zatrzymany na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Bartosz G. nie zgadzał się na ekstradycję, zasłaniając się rzekomymi groźbami kierowanymi pod adresem jego i jego rodziny. W greckim ośrodku dla nieletnich podjął próbę samobójczą i trafił do szpitala.
Ostatecznie w grudniu ubiegłego roku chłopak został sprowadzony do Polski. Podczas przesłuchań w prokuraturze nie przyznał się do popełnienia zbrodni i konsekwentnie odmawiał składania wyjaśnień.
Kluczowa dla losów procesu okazała się opinia biegłych psychiatrów. Po przeprowadzeniu obserwacji specjaliści orzekli, że Bartosz G. był w pełni poczytalny w chwili popełnienia przestępstwa, co oznacza, że potrafił rozpoznać znaczenie swojego czynu i pokierować swoim postępowaniem. Biegli uznali również, że jego stan zdrowia pozwala na samodzielną i rozsądną obronę przed sądem. Obecnie 18-latek przebywa w tymczasowym areszcie, który został niedawno przedłużony do 17 stycznia 2027 r.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.