The Jerusalem PostIsrael’s next government must confront the future of the West Bank - opinionESPNJalen Hurts' blood clot diagnosis explained: What it means for the QBRTP DesportoI Liga. SC Braga-Gil VicenteDaily MaverickDIGITAL POLITICS OP-ED: Borders, ballots, court clashes — how the anti-immigrant movement is setting SA’s elections agendaESPN Deportes¿Cómo la fecha límite de MLB llevó a Guardians a playoffs?ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioColliderThe Fate of Taika Waititi's Star Wars Movie Officially ConfirmedFootball ItaliaInter and Milan rival Barcelona and Real Madrid for German wonderkid IlicevicSRF NewsOlivenernte im Westjordanland – «Das ist unser Land. Wir bleiben»RMF24Towary zrabowane podczas zamieszek trafiły na Vinted? Platforma blokuje ofertyNOS SportTurnicoon Wevers neemt afscheid na laatste oefening in Ahoy: 'Dit geeft veel voldoening'Premium TimesFake Drug Allegations: NAFDAC investigates death of NYSC member
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

Most Tczewski. Tysiąc ton stali znika z przeprawy, ale na jej otwarcie brakuje nawet 200 mln zł

Translate

Na Moście Tczewskim zakończyła się jedna z najbardziej skomplikowanych operacji obecnego etapu odbudowy. Ogromne stalowe przęsło, którego masa może sięgać tysiąca ton, zostało opuszczone na specjalną podporę. Konstrukcję obniżano bardzo powoli, w tempie około metra na godzinę lub półtorej.

Samo przęsło, oczywiście są to szacunki, może ważyć nawet do tysiąca ton. Żeby to sobie lepiej zobrazować, jest to około 800 samochodów osobowych – mówi Marcin Stolarski, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Tczewie.

Tysiąc ton stali opuszczano przez dwa dni

Była to bardzo skomplikowana operacja. Może nie była tak widowiskowa, jak chcielibyśmy sobie wyobrażać, ale szczęśliwie przęsło zostało opuszczone na specjalną stalową podporę – wyjaśnia rzecznik.

Teraz robotnicy przystąpią do rozbiórki konstrukcji. Zostanie ona podzielona na 20 fragmentów, każdy o długości około 6 metrów i wadze blisko 45 ton. Specjalny żuraw przeniesie je na barki, którymi trafią na zachodni brzeg Wisły. Tam zostaną zabezpieczone.

Równolegle prowadzone są prace przy odbudowanym filarze w nurcie Wisły, który zostanie wykończony kamiennymi okładzinami. Robotnicy zajmą się również przyczółkiem po stronie Tczewa, gdzie pojawią się elementy kamienne i ceglane.

„Jak chcę jechać do Stegny, muszę jechać na Malbork”

Dla mieszkańców Tczewa i okolic most to znacznie więcej niż zabytek. Przeprawa pozostaje zamknięta dla samochodów od jesieni 2011 roku. Przez 15 lat kierowcy przyzwyczaili się do objazdów, ale nie oznacza to, że pogodzili się z utrudnieniami.

Trzeba nadrabiać sporo kilometrów. Kiedy chcę pojechać nad morze do Stegny, muszę jechać przez Malbork. A kiedy most był otwarty, mogłem jechać prosto przez Rybinę i szybko dotrzeć nad morze – opowiada jeden z mieszkańców spotkanych przez reportera RMF FM.

Według starosty kierowcy z miejscowości po wschodniej stronie Wisły muszą nadrabiać nawet 13–14 kilometrów w jedną stronę, żeby dostać się do Tczewa.

Na widok prac przy moście mieszkanki Tczewa nie kryją radości. Bardzo dobrze. Czas najwyższy – mówi jedna z nich. To bardzo ważna droga, ponieważ jest bliżej do szkół, do miejsc pracy – dodaje kolejna. 

Starosta: potrzebujemy jeszcze 150–200 milionów złotych

Choć obecne roboty są widocznym postępem, ich zakończenie nie oznacza przywrócenia ruchu. Największą przeszkodą pozostają pieniądze. Obecny etap odbudowy realizowany jest z wykorzystaniem środków z Polskiego Ładu. Jak podaje starosta, na przedsięwzięcie przewidziano 61,75 mln zł, natomiast wartość prac wynikająca z przetargu wyniosła niespełna 40 mln zł. Powiat liczy, że za zgodą rządu uda się wykorzystać pozostałe środki na kontynuację inwestycji. To jednak wciąż za mało.

Wszystkie narzędzia, które są potrzebne, czyli projekty, zgoda konserwatora zabytków, generalnego konserwatora zabytków, wszystko jest. Natomiast potrzebne są przede wszystkim środki – podkreśla Mirosław Augustyn.

Według starosty na dalszą odbudowę, która pozwoli przywrócić przejazd przez Wisłę, potrzeba jeszcze około 150–200 mln zł.

Powiat nie zamierza finansować tak kosztownej inwestycji z własnego budżetu. 

Co ja mam powiedzieć mieszkańcom z mniejszych miejscowości oddalonych od Tczewa? Tam nie mam na kilometr chodnika czy na sto metrów chodnika, a tutaj bym wydawał pieniądze na most? – pyta. Możemy to odśnieżać, utrzymywać porządek, natomiast nie remontować, nie wydawać środków – dodaje, wskazując, że oczekuje pełnego finansowania dalszej odbudowy przez państwo.

Starosta jako jedno z możliwych źródeł pieniędzy wskazuje rezerwę premiera. Liczy też na rozmowy z przedstawicielami rządu.

Decyzja jeszcze w tym roku?

Władze powiatu chcą, żeby decyzja dotycząca kolejnych pieniędzy zapadła przed końcem roku. Bez niej nie będzie możliwe zaplanowanie dalszych prac i określenie terminu otwarcia mostu.

Ja się cieszę, że wreszcie to wszystko ruszyło z miejsca. Siedem lat przestoju, marnotrawstwo pieniędzy, a w tej chwili widać efekty tej pracy – mówi Mirosław Augustyn.

Jednocześnie zaznacza, że zakończenie obecnego etapu nie rozwiązuje problemu.

Decyzja musi zapaść albo w jedną, albo w drugą stronę. Jeżeli nie, to trzeba powiedzieć oficjalnie, że most nie będzie odbudowywany – podkreśla starosta.

Zabytkowy Most Tczewski powstał w latach 1851–1857. Obok zabytkowej przeprawy drogowej znajduje się osobny most kolejowy, z którego nadal korzystają pociągi.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.