Już mieli szukać zaginionego grzybiarza. Natknęła się na niego znajoma policjantka
Regionalne
Więcej
Jak nie zgubić się w lesie?
Źródło wideo: Echa Leśne / Lasy Państwowe
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Było około godziny 9, gdy 75-latek z powiatu gołdapskiego wyszedł z domu na grzyby. Przed godziną 15 nie było go z powrotem więc zaniepokojona żona zadzwoniła na policję. Nie wiedziała, w którym lesie może się znajdować. Nie odbierał też telefonu.
Policjanci byli w trakcie przyjmowania zgłoszenia, gdy mężczyznę znalazła przypadkowo sierż. szt. Ewelina Radziszewska. Policjantka była po służbie. Jechała prywatnym autem. Zatrzymała się, gdy zaważyła go przy drodze pieszo-rowerowej.
Wyszedł na grzyby i nie wracał (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęcia: Shutterstock
Zatrzasnął w aucie telefon i kluczyki
"Rozpoznała go jako osobę, której dotyczyło zgłoszenie. Policjantka znała go, ponieważ mężczyzna był kiedyś jej sąsiadem i dlatego wiedziała, jak wygląda" – czytamy w komunikacie na stronie Warmińsko-Mazurskiej Policji.
Po krótkiej rozmowie potwierdziło się, że to właśnie poszukiwany 75-latek.
"Jak się okazało, podczas pobytu w lesie mężczyzna zatrzasnął telefon oraz kluczyki w samochodzie. Nie mogąc się z nikim skontaktować, postanowił wrócić pieszo" – informuje policja.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.