Brytyjski premier nie wyklucza ponownego przystąpienia do Unii Europejskiej
Andy Burnham nie wyklucza, że w przyszłości w programie Partii Pracy może pojawić się zobowiązanie do ponownego przystąpienia do UE. Premier twierdzi jednak, że kwestie dotyczące członkostwa w UE to temat "na inną okazję" i podkreśla, że skupia się teraz na tegorocznym szczycie w Brukseli.
Wysoko postawieni działacze Partii Pracy, w tym brytyjski minister obrony Wes Streeting, zasugerowali, że ugrupowanie powinno rozważyć ponowne przystąpienie do unii celnej w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Burnham mówi również, że chciałby, aby Wielka Brytania ponownie przystąpiła do bloku jeszcze za jego życia, ale obiecuje, że nie będzie "powtarzał" argumentów z referendum z 2016 r. po objęciu urzędu w lipcu.
Burhnam o zacieśnieniu relacji z UE
Jak przekazał premier w trakcie podróży na Zgromadzenie Ogólne ONZ w Nowym Jorku, nie chce on wykluczać wpisania do programu zobowiązania do powrotu do UE w przyszłości.
— W tej chwili skupiamy się na szczycie Wielka Brytania — UE, który, mamy nadzieję, odbędzie się jeszcze w tym roku — mówi Burnham. — Jak już wspomniałem, moim priorytetem jest kontynuacja dobrej pracy Keira [Starmera] w odbudowie mostów, które zostały zerwane na początku tej dekady. A Keir wykonał dobrą robotę, odbudowując tę relację — podkreśla polityk.
— Musimy teraz przejść na wyższy poziom, aby osiągnąć praktyczne porozumienie, które jeszcze bardziej pobudzi brytyjską gospodarkę. Te kwestie będą stanowić istotę szczytu, obok postulatów UE dotyczących mobilności młodzieży — tłumaczy Burnham, dodając, że "pozostałe kwestie, zostawi na inny dzień".
W tym tygodniu Andy Burnham najprawdopodobniej spotka się z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen podczas szczytu ONZ.
Brytyjski premier podkreśla, że skupia się teraz na planowanym jeszcze na ten rok szczycie, na którym zostaną sfinalizowane warunki porozumienia w sprawie eksportu, podpisanego wcześniej przez jego poprzednika, Keira Starmera.
Brytyjski premier krytykiem wyjścia kraju w UE
Od momentu objęcia urzędu w lipcu Burnham wielokrotnie krytykował decyzję Wielkiej Brytanii o wyjściu z UE, argumentując, że od lat 80. kraj ten podjął "szereg błędnych decyzji", których kulminacją było referendum.
W swoim pierwszym przemówieniu przed Izbą Gmin jako premier polityk argumentował, że "brexit pogłębił szkody" spowodowane thatcheryzmem, "począwszy od dekady niskiego wzrostu gospodarczego i zahamowanej odnowy". — Jeśli nie powiemy wprost, co poszło nie tak, nie uda nam się odwrócić sytuacji — podkreślał Burnham.
Brytyjski premier jest również naciskany w sprawie brexitu przez związki zawodowe, które podkreślają konieczność budowy nowych, bliskich relacji z UE.
ZOBACZ TEŻ:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.