Prowokacje i akty dywersji Rosji. Minister obrony narodowej podjął decyzję
W ostatnich dniach doszło w Polsce do dwóch pożarów — w poniedziałek po północy w zakładzie Grupy WB produkującym systemy bezzałogowe w Skarżysku-Kamiennej, zaś w niedzielę po południu w hali produkcyjno-magazynowej firmy JFG Composites w Lublinie, zakładzie produkującym elementy do budowy obiektów latających. Służby badają rosyjski ślad w tych sprawach. Polskie myśliwce przechwyciły w poniedziałek rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Akty dywersji w Polsce. MON zapowiada wzmocnienie ochrony polskiego nieba
Czytaj nas częściej w Google
Na wydarzenia te zareagował resort obrony. "Ostatnie tygodnie pokazały, że prowokacje ze strony Rosji przybierają różne formy i niosą zagrożenie w miejscach, które do tej pory uważane były za bezpieczne. Polska cały czas monitoruje sytuację na wschodniej granicy. Wzmacniamy też systemy do szybkiego reagowania na zagrożenia na terenie całej Polski" — napisał na X wicepremier polskiego rządu.
"Po ostatnich rosyjskich prowokacjach i aktach agresji podjąłem decyzję o poszerzeniu ochrony naszej przestrzeni powietrznej. Zwiększamy aktywność naszych sił powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz śmigłowców" — wyjaśnił szef MON.
Prezydent Karol Nawrocki reaguje
Prezydent Karol Nawrocki został podczas briefingu prasowego zapytany, czy jest informowany przez służby o aktach dywersji w Polsce.
— Wszystkich państwa uspokajam. W kwestii aktów dywersji, jak dzisiaj mi przekazywał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, minister Bartosz Grodecki, jesteśmy na bieżąco informowani. Jeśli coś wymaga doprecyzowania, to ma to miejsce — zapewnił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.