Protest w hucie należącej do PGZ. Związkowcy chcą równych płac
Dziennik opisuje kulisy zmian w firmie. Cywilną część Huty Stalowa Wola w 2012 r. przejął chiński koncern LiuGong. Huta odkupiła ją w 2023 r. Od tego czasu trwał proces łączenia obu części. Fuzja właśnie dobiega końca, a od 1 października Oddział 1, skupiający 600 przejętych pracowników, zostanie włączony w struktury huty.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Z przebiegu fuzji niezadowoleni są jednak związkowcy skupieni w Inicjatywie Pracowniczej. Twierdzą, że pracownicy przejęci od chińskiego koncernu są traktowani gorzej niż macierzysta załoga huty. Wskazują, że nie byli informowani o porozumieniu dotyczącym fuzji ani o regulaminie wynagradzania. Boją się także, że łączenie może przynieść pogorszenie warunków pracy lub zwolnienia. Związkowcy postulują, aby fuzja przyniosła wyrównanie płac, które w LiuGong były niższe. Wskazują, że różnice na podobnych stanowiskach wynoszą od 40 do 50 proc. Chcą także przywrócenia nagród jubileuszowych, wypłaty niewypłaconych świadczeń za ostatnie trzy lata i gwarancji zachowania praw pracowniczych. Na 29 września Inicjatywa Pracownicza zwołała demonstrację przed siedzibą spółki — relacjonuje "Gazeta Wyborcza".
Czytaj nas częściej w Google
Inne związki działające w hucie 14 września podpisały porozumienie dotyczące regulaminu wynagradzania. Mówią, że zarząd wielokrotnie wyjaśniał zasady fuzji. Wskazują też, że pracownicy LiuGonga od 1 lipca otrzymali podwyżki.
Zarząd Huty Stalowa Wola wydał oświadczenie, w którym odrzuca zarzuty o dyskryminację płacową. Twierdzi, że od przejęcia części firmy do LiuGonga inwestuje w rozwój oddziału i poprawę warunków pracy. Zapowiada też, że po fuzji wdroży kolejne działania, aby ujednolicić zasady zatrudnienia. Protest postrzega jako formę nacisku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.