RTP DesportoSeleção portuguesa feminina derrotada na final do torneio GoldenCat de hóqueiESPN DeportesErling Haaland brinda calma al CityInquirerButuan’s water supply recovers, but some taps remain dryThe Jerusalem PostBehind NAZA: How AI is used to assess, reduce collateral damage in IDF - interviewESPNMLB playoff tracker: Postseason odds, current bracket and who can clinch nextDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: ‘Anger and apathy won’t fix NMB’ — New movement urges residents to votePunchTinubu mandates Shettima to lead Nigeria’s delegation to UNGAוואלהצה"ל ושב"כ: חוסלו שני מחבלים שפשטו ב-7 באוקטובר ומפקד נוח'בהSky TG24MotoGp, in Austria vittoria di Acosta davanti a Martin e BezzecchiAntara NewsIndonesia, China set to sign new deal on drug and food safetySDP EspectáculosAlejandra Guzmán reaparece desde el hospital tras lesionarse la cadera en conciertoObservador Desporto"PS dificilmente conseguiria hoje garantir governabilidade"
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 20, 2026

Operacja Vivaldi. Ukraiński cios pokrzyżował plany Rosji

Translate

We wtorek 15 września dowódca 3. Korpusu Armijnego, gen. bryg. Andrij Biłecki, poinformował, że jego jednostki rozpoczęły operację ofensywną w północnej części obwodu donieckiego. Ukraińskie media podkreślają sukces operacji i tempo działań, jakiego nie było na froncie od dłuższego czasu.

W operacji wzięły udział 60. Samodzielna Brygada Zmechanizowana, 125. Samodzielna Ciężka Brygada Zmechanizowana oraz batalionowa grupa taktyczna 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej. W działaniach brały również udział 66. Samodzielna Brygada Zmechanizowana, a także 3. Samodzielny Batalion Rozpoznawczy i 25. Samodzielny Batalion Przeciwpancerny 3. Korpusu Armijnego. Wsparcie zapewniały 85. Grupa Czołgowa 8. Pułku Operacji Specjalnych, specjalna jednostka Głównego Zarządu Wywiadu "Artan" oraz 10. Mobilny Oddział Straży Granicznej "Dozor".

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

Gen. bryg. Biłecki informował, że w pierwszej fazie operacji oczyszczono z rosyjskich grup infiltracyjnych około 75 km kw., a kolejne 10 km kw. zostało odbite. Ukraińcy odzyskali miejscowość Serednie oraz oczyścili z rosyjskich żołnierzy Nowoseliwkę, Jarową, Oleksandriwkę i część Korowego Jaru. Instytut Studiów nad Wojną oceniał przy tym, na podstawie danych satelitarnych i geolokalizacji opublikowanych nagrań, że ukraińskie postępy były większe niż wynikało to z pierwszych oficjalnych komunikatów. Rosyjskie jednostki, w tym elementy 144. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych, zostały zmuszone do opuszczenia części pozycji na zachodnim brzegu Żrebca. Ukraińska niespodzianka

Dzień po rozpoczęciu operacji zastępca dowódcy 3. Korpusu, ppłk Maksym Żorin, poinformował, że jednym z najważniejszych elementów przygotowań do operacji Vivaldi była całkowita cisza informacyjna. Rosjanie nie mieli otrzymać wiarygodnych informacji o przygotowywanym uderzeniu, a Ukraińcy dodatkowo wykorzystali rozbudowany parasol walki radioelektronicznej. Poinformował przy tym, że system walki radioelektronicznej "Ochronny Kopuł" zakłócił ok. 20 tys. rosyjskich misji dronowych. Same zaś ukraińskie jednostki bezzałogowe wykonały podczas operacji ok. 36 tys. misji uderzeniowych przeciwko rosyjskiej logistyce, odcinając niemal całkowicie ten odcinek frontu od tyłów.

Celem były między innymi składy paliwa, amunicji, stanowiska dowodzenia, węzły łączności i pojazdy. Ukraińcy twierdzą, że uderzenia w magazyny paliw w okupowanej części obwodu ługańskiego zmusiły Rosjan do wyłączenia wykorzystywanego do zaopatrywania frontu rurociągu, a dostawy trzeba było kierować innymi trasami. W jednym z przypadków trasa ewakuacji sprzętu rosyjskiej dywizji miała wydłużyć się o ok. 250 km. Nie jest to pierwszy raz, kiedy Ukraińcy wykorzystują słabość rosyjskiej logistyki i dopiero wówczas uderzają. Jest to o tyle rozsądne, że ukraińska armia nie posiada zbyt wielkich sił i środków, więc każda operacja zaczepna musi być zaplanowana w najmniejszych szczegółach.

Celny cios

Od początku wojny Ukraińcy pokazują, że mając ograniczone siły, muszą mądrze planować ataki. I dlatego najważniejsze dla sytuacji na froncie nie jest to, ile terenu Ukraińcy odzyskali, ale gdzie uderzyli. Rosjanie od miesięcy próbują stworzyć sobie odpowiednie pozycje wyjściowe do uderzenia na pas umocnionych miast Donbasu – Słowiańsk, Kramatorsk i Konstantynówkę – zarówno od południa, jak i przez obejście od północy. Rosyjski klin na północ od Łymania miał znaczenie właśnie dlatego, że mógł stać się północnym skrzydłem takiego manewru.

Ukraińskie kontruderzenie w tym miejscu znacznie utrudniło obejście umocnień. 17 września Biłecki stwierdził już, że rosyjskie północne ramię planowanego okrążenia zostało operacyjnie pokonane, a sama operacja Vivaldi nadal trwa. Według jego opisu Rosjanie chcieli doprowadzić do połączenia północnego i południowego ramienia manewru w rejonie Barwinkowego, co pozwoliłoby im rozszerzyć natarcie na znaczną część obwodu donieckiego. Kontruderzenie zniweczyło te plany.

Na razie Rosjanie nie zdołali odzyskać inicjatywy w rejonie Łymana. Według Instytutu Studiów nad Wojną putinowcy 16 i 17 września wyprowadzili kolejne ataki w kierunku miasta, ale nie uzyskali potwierdzonych postępów. Jednocześnie rosyjskie lotnictwo zwiększyło liczbę uderzeń na ukraińskie bliskie zaplecze. 16 września rosyjskie samoloty miały przeprowadzić ok. 40 ataków bombami szybującymi na Izium, a 17 września pięć bomb FAB-500 spadło na Rajhorodok przy drodze z Łymana do Słowiańska. Ciągły nacisk

Trzeciego dnia operacji rosyjska obrona okrzepła i tempo natarcia spadło. Rankiem 18 września 3. Korpus pokazał kolejne nagrania z operacji. Tym razem Ukraińcy ujawnili filmy z użycia ciężkich bezzałogowych statków powietrznych i artylerii rakietowej przeciwko rosyjskim pierwszoliniowym pozycjom i zapleczu. Według dowództwa korpusu trafione zostały miejsca koncentracji rosyjskiej piechoty, przeprawa, skład amunicji, stanowisko operatorów dronów, armata oraz wyrzutnia rakietowa.

Najciekawsze będzie teraz to, co wydarzy się na południe od Łymania. Jeżeli Ukraińcy utrzymają zdobyte pozycje i będą w stanie przesuwać się dalej, rosyjskie zgrupowanie nacierające w kierunku Słowiańska i Kramatorska może mieć coraz większe problemy z północną flanką. Jednocześnie nie ma jeszcze podstaw, aby traktować operację Vivaldi jako początek dużego manewru zaczepnego.

Rosjanie nadal dysponują siłami zdolnymi do kontrataków, a ich dowództwo próbuje przerzucać dodatkowe siły pancerne i jednostki dronowe także w inne zagrożone rejony Donbasu. Sytuacja może być dość podobna do tej, jaka miała miejsce podczas uderzenia na obwód kurski, kiedy po podciągnięciu znacznych sił, Rosjanom przy pomocy wojsk północnokoreańskich udało się wypchnąć Ukraińców. Dlatego dalsze ukraińskie postępy nie są takie pewne, choć Biłecki zapowiada, że przeciągną się na kolejną porę roku.

Faktycznie jej pierwsza faza przyniosła większe postępy niż zakładano. Pytanie, czy Ukraińcy będą w stanie utrzymać zdobyte pozycje. Jeżeli tak się stanie, Vivaldi może mieć znaczenie większe niż sugerowałby sam obszar kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych odzyskanej ziemi.

Aktualizacja od redakcji: w niedzielę 20 września dowódca ukraińskiego III Korpusu Armijnego gen. Andrij Biłecki, przekazał nowe informacje. Jak powiedział, w ramach operacji ofensywnej o kryptonimie "Vivaldi" w obwodzie donieckim siły ukraińskie wyzwoliły miejscowości Szandryhołowe i Deryłowe. Co więcej, objęły pełną kontrolę nad Drobyszewem, odzyskując łącznie 125 km² terytorium.

Straty Rosjan w samym drugim etapie walk przekroczyły 800 zabitych, a łączny bilans poległych, rannych i wziętych do niewoli żołnierzy agresora w całej operacji sięga ponad 3 tys. osób. Dowództwo zwróciło również uwagę na zastosowanie innowacyjnej taktyki szturmowej, w której natarcie piechoty poprzedzają drony oraz bezzałogowe roboty naziemne, a ciężkie maszyny latające są w stanie transportować roboty typu kamikadze na odległość ponad 10 kilometrów za linię wroga.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.