Kallas chce zakazu handlu z osiedlami na Zachodnim Brzegu. Jej słowa wywołały ostrą reakcję Izraela
— Jeśli weźmiemy za przykład okupację Krymu, to było wtedy bardzo jasne: to nielegalne, nie uznajemy tego, co oznacza, że wstrzymujemy handel wszelkimi produktami pochodzącymi z Krymu — powiedziała Kallas w wywiadzie dla "Irish Times" opublikowanym w piątek. — Powinniśmy zająć takie samo pryncypialne stanowisko — wiadomo, że to nielegalne, wszyscy się z tym zgadzają — więc powinniśmy wstrzymać handel z terytoriami okupowanymi — dodała.
Izraelska misja przy UE i NATO określiła te komentarze jako "głęboko niefortunne". "Szczególnie dzisiaj, w przeddzień żydowskiego Nowego Roku, trudno uwierzyć, że [Kallas] dostrzega bezpośrednie podobieństwo między Ścianą Płaczu i Dzielnicą Żydowską w Jerozolimie a sytuacją na Krymie, niezależnie od jej osobistego światopoglądu" — stwierdziła.
Czytaj nas częściej w Google
Kwestia sankcji dzieli UE
Szefowa polityki zagranicznej UE od dawna popiera inicjatywę kilku państw członkowskich, mającą na celu wywarcie presji na Komisję Europejską w celu wprowadzenia zakazu handlu z terytoriami nielegalnie okupowanymi przez Izrael. Kwestia ta dzieli stolice państw członkowskich i stała się punktem zapalnym w sporze między Kallas a przewodniczącą Komisji, Ursulą von der Leyen.
Poparcie Kallas jak dotąd nie zmusiło Komisji do podjęcia działań. W lipcu jedynie mniejszość ministrów spraw zagranicznych UE wezwała Komisję do przedstawienia konkretnych środków, nad którymi państwa członkowskie mogłyby głosować. Podczas gdy kilka krajów, w tym Holandia, Belgia i Szwecja, naciskało na wprowadzenie ograniczeń w całej Unii, Czechy zapowiedziały, że będą sprzeciwiać się wszelkim nowym sankcjom — uniemożliwiając osiągnięcie wymaganej jednomyślności wśród stolic UE.
Debata rozgorzała jednak ponownie we wtorek, gdy osiem krajów UE, w tym Francja, Hiszpania i Irlandia, dołączyło do Wielkiej Brytanii i Kanady, zobowiązując się do nałożenia sankcji handlowych na izraelskie osiedla.
— Wszystkie państwa członkowskie UE zgadzają się, że izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu są nielegalne w świetle prawa międzynarodowego — powiedziała Kallas po ogłoszeniu. — Rozbudowa osiedli przez rząd izraelski na Zachodnim Brzegu podważa perspektywy realnego rozwiązania opartego na koncepcji dwóch państw stwierdziła.
Stanowisko Kallas już wcześniej wzbudziło gniew izraelskich urzędników. Izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar zapowiedział w czerwcu "zerwanie wszelkich kontaktów" z szefową unijnej dyplomacji po doniesieniach, że porównała ona traktowanie Palestyńczyków przez Izrael do sytuacji w RPA w czasach apartheidu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.