Mężczyzna zmarł podczas interwencji policji. Jest decyzja prokuratury
Policja w kryzysie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: FotoDax / Shutterstock
Jak przekazała prokurator Ewa Dziadczyk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, postępowanie zostało umorzone na podstawie artykułu 17 paragraf 1 punkt 2 Kodeksu postępowania karnego, czyli wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.
"Miał być agresywny i pobudzony"
Do zdarzenia doszło 25 czerwca 2026 roku. Jak informowała wcześniej policja, funkcjonariusze zostali wezwani do 35-letniego mężczyzny, który miał być agresywny i pobudzony. Zgłoszenie dotyczyło również podejrzenia, że zażył środki psychotropowe i pił alkohol.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali mężczyznę, który rozrzucał przedmioty znajdujące się w mieszkaniu i nie wykonywał poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy. Według relacji mundurowych stawiał czynny opór, dlatego policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i kajdanek.
W trakcie interwencji mężczyzna miał być silnie pobudzony, wyzywać funkcjonariuszy i ich kopać.
Stracił przytomność, zmarł mimo reanimacji
Gdy na miejsce przyjechali ratownicy medyczni, mężczyzna stracił przytomność. Policjanci zdjęli mu kajdanki i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Czynności ratownicze prowadzili na przemian funkcjonariusze i ratownicy medyczni. Mimo trwającej około godziny reanimacji mężczyzna zmarł.
Prokuratura, po przeprowadzeniu postępowania, uznała, że działania policjantów nie wyczerpały znamion czynu zabronionego. Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.