Totalne załamanie pogody. Ściana deszczu przejdzie przez Polskę

W najbliższy weekend pogoda w Polsce przejdzie gwałtowną metamorfozę, brutalnie przypominając nam o nadciągającej wielkimi krokami jesieni. Według najnowszej prognozy pogody sobota przyniesie potężne ulewy, które utworzą deszczowy korytarz od południowego zachodu aż po północ kraju. Zamiast późnoletniego słońca, w wielu regionach odczujemy przeszywający chłód, a w sercu Kujaw spadnie w ciągu doby nawet 39 litrów wody na metr kwadratowy.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Koniec sierpnia bardzo często charakteryzuje się dynamicznymi starciami różnych mas powietrza. Z map opadowych i temperaturowych IMGW wyraźnie wynika, że w sobotę (29 sierpnia) nad naszym krajem zawiśnie niezwykle aktywny front atmosferyczny. Chłodniejsze, nasycone wilgocią powietrze wdzierające się od zachodu zderzy się z dużo cieplejszą masą, która zablokuje się na wschodzie.
Ten silny kontrast termiczny i baryczny stanie się doskonałym paliwem dla rozległej strefy opadów, która jak taran przejdzie przez zachodnie, centralne i północne województwa. Deszczowe chmury uformują bardzo wyraźny, niszczycielski wał ciągnący się od Kotliny Kłodzkiej i Przedgórza Sudeckiego, przez Nizinę Wielkopolską, aż po Pojezierze Pomorskie. Właśnie na tej trasie aura pokaże swoje najbardziej ponure, niebezpieczne oblicze.
Pogoda na weekend: Ściana deszczu nad Kujawami i Pomorzem
Największe zagrożenie wielogodzinnymi, rzęsistymi opadami czeka mieszkańców centralnej i północnej Polski. Analizując szczegółowo dane z modelu ECMWF, widzimy absolutne maksimum opadów zlokalizowane na Kujawach oraz Ziemi Chełmińskiej.
W rejonie Bydgoszczy, Torunia, Inowrocławia oraz Włocławka spadnie gigantyczna ilość wody, osiągająca ekstremalne 39 mm w ciągu doby.
Strefa silnych ulew będzie rozciągać się również dalej na północ. Mieszkańcy Trójmiasta (Gdańska, Sopotu i Gdyni), a także pobliskiego Tczewa i Starogardu Gdańskiego, muszą przygotować się na silne opady rzędu od 13 do 24 mm. Obfity deszcz rzędu 17 mm i 21 mm pojawi się także w Poznaniu, Lesznie, Wrocławiu czy Legnicy. W tych regionach wezbrania mniejszych rzek i zalane chodniki mogą stanowić ogromny problem od samego rana.
Temperatura w dzień: Gwałtowne ochłodzenie tam, gdzie leje
Ulewom w sobotę będzie towarzyszył drastyczny spadek temperatury maksymalnej. Mechanizm tego zjawiska w meteorologii jest bezwzględny – niezwykle gruba warstwa chmur frontowych całkowicie odetnie dopływ promieni słonecznych do powierzchni ziemi, uniemożliwiając nagrzewanie się najniższych partii troposfery. Dlatego tam, gdzie deszczu będzie najwięcej, termometry wskażą prawdziwie jesienne, przejmująco chłodne wartości.
W najcieplejszym momencie dnia na Wybrzeżu, w Kujawsko-Pomorskiem (m.in. w Gdańsku czy Bydgoszczy), a także na terenach podgórskich (Zakopane, Nowy Targ), maksymalna temperatura powietrza wyniesie zaledwie 18 st. C. Wilgoć sprawi, że odczucie przenikliwego chłodu będzie jeszcze potężniejsze. Nieco wyższe, choć nadal niepowalające wartości odnotujemy w paśmie od Szczecina, przez Gorzów Wielkopolski, po Zieloną Górę, gdzie ocieplenie zatrzyma się na poziomie około 20-21 st. C.
Ostatnie podrygi upalnego lata
Zupełnie inna rzeczywistość czeka nas w tym samym czasie po wschodniej stronie deszczowego frontu. Kiedy zachód i centrum będą tonąć w strugach deszczu z opadami rzędu kilkudziesięciu milimetrów, na wschodnich krańcach spadnie zaledwie od 0 do śladowych 0,2 mm. Brak gęstych chmur pozwoli słońcu na szybkie windowanie słupków rtęci.
Dzięki temu temperatura w dzień na Podlasiu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu osiągnie w sobotę niezwykle przyjemne 24-25 st. C. Różnica termiczna między sennym, zalanym Gdańskiem a rozgrzanym Rzeszowem czy Białymstokiem będzie kolosalna.
Z niedzielą (30 sierpnia) sytuacja unormuje się w całym kraju – ulewy zanikną, a sumy opadów spadną do minimalnych wartości od 0,1 do 1,9 mm na obszarze od Koszalina po Olsztyn i Suwałki. Zrobi się też cieplej – na południu, w Krakowie i Tarnowie, termometry wskażą nawet 27 st. C.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.