Rafał Brzoska na wojnie z gigantem. "Wiedzą, że sprzedają przestępcom"
- Inicjatywa 150 proc., którą uruchomiłem kilka tygodni temu, miała za zadanie jedno - pokazać skalę naruszeń, tego jak właściciel Facebooka łamie prawo i bierze udział i współudział w przestępstwie. Ze współpracą z twórcami Bielika Polskiego, stwierdziliśmy, że zrobimy narzędzie, które pokaże skalę tych nadużyć. Wczoraj opublikowaliśmy raport, z którego wynika, że to nie tylko oszukańcze reklamy, (...) ale i 12 różnych innych kategorii, które kwalifikują się pod kodeks karny - powiedział Rafał Brzoska w programie "W rytmie dnia".
- Przejrzeliśmy dwa miliony reklam pobranych z repozytorium reklam Mety. Okazało się, że wszelkie że wszystkie, które są scamem, nie mają w ogóle imienia, nazwiska i danych reklamodawcy, czyli tego kogoś, kto zapłacił za ten scam. W miejscu reklamodawca lub płatnik pojawiają się trzy cyferki 1, czy literki H lub fikcyjnie wymyślone nazwy. Meta wie, że sprzedaje swoją powierzchnię reklamową przestępcom i nic nie robi z tym, żeby temu zapobiegać - podkreślił prezes InPostu.
Meta zarabia miliony na fałszywych reklamach
Rafał Brzoska toczy walkę z koncernem Meta przeciwko fałszywym reklamom, które wyświetlane są m.in. na platformach Facebook i Instagram. Do reklamowania oszustw wykorzystywane są wizerunki znanych osób, nie tylko prezesa InPostu, lecz także chociażby Roberta Lewandowskiego, Sławomira Mentzena czy prezydenta Karola Nawrockiego.
ZOBACZ: Rząd nie odpuszcza Facebookowi. Miliard złotych kary w tle
Meta zarabia na publikowaniu reklam, a władze koncernu nie reagują na fakt, że promowane są przy tym oszustwa i fałszywe treści. Z kolei Rafał Brzoska w poniedziałek opublikował w sieci oraz rozesłał politykom raport "SCAM. 12 rodzajów oszustw. Propozycje zmian prawa", z którego wynika, że firma Marka Zuckerberga tylko w samej Polsce zarobiła na nieprawdziwych reklamach 760 mln zł.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skierował w sierpniu wniosek formalny do Komisji Europejskiej o ukaranie Mety karą 250 mln euro. Powodem jest ignorowanie przez koncern ponad 80 proc. zgłoszeń dotyczących fałszywych reklam, w tym takich wykorzystujących wizerunki znanych osób.
- Ta buta, arogancja i pycha powinny zostać ukrócone w sposób stanowczy i bezwzględny. Cieszę się, że wicepremier Gawkowski jest jedną z tych osób, obok pana posła Pejo, szefa UODO, szefa KNF-u, UKIK-u, którzy rzeczywiście dostrzegają ten problem i chcą coś zrobić. Ale to wymaga konsensusu ponad podziałami - zauważył Rafał Brzoska w Polsat News.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.