Pierwsi poszkodowani w wypadku autokaru opuścili węgierski szpital
Pierwsi ranni opuścili szpital w Nyiregyhazie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Zastępca szefa Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej przy Ministerstwie Zdrowia Michał Hampel zapowiadał wcześniej, że ze szpitala w Nyiregyhazie wyjdzie 17 Polaków. W tej placówce zostały jeszcze dwie osoby.
Ranni opuszczają szpital w Nyiregyhazie
Źródło zdjęcia: TVN24
Łącznie do Polski ma w poniedziałek wrócić ponad 20 rannych Polaków. 18 pacjentów nadal pozostanie w węgierskich szpitalach. Specjalny samolot, który w niedzielę wieczorem dotarł na Węgry, wyleci z Budapesztu, ale będzie miał międzylądowanie w Debreczynie. W Rzeszowie pacjenci zostaną przejęci przez służby medyczne.
Wiceszef MSZ Wojciech Zajączkowski, który poleciał na Węgry specjalnym samolotem, pytany był o to, kiedy planowany jest start maszyny do Polski. - Z trzech miejsc trzeba dojechać do Debreczyna i stamtąd dopiero, kiedy wszystko będzie na miejscu, możemy ruszyć - zaznaczył.
- Na pewno dzisiaj wieczorem chcielibyśmy wylecieć z Debreczyna około 19.00. Czy to się uda, to zobaczymy - powiedział.
Około godziny 1 w niedzielę na autostradzie M3 na wschodzie Węgier, niedaleko miejscowości Mezokeresztes, autokar z polskimi pielgrzymami wpadł do rowu. Zginęło 12 osób. W pojeździe znajdowało się 57 pasażerów, którzy wracali z Medjugorje w Bośni i Hercegowinie oraz dwóch kierowców.
Wciąż badane są przyczyny katastrofy. Węgierska policja wszczęła postępowanie przeciwko kierowcy autokaru, we wtorek ma on zostać doprowadzony przed sąd. Rzecznik prasowy prokuratury głównej regionu, w którym doszło do tragedii, przekazał, że zatrzymany został przesłuchany, ale nie złożył jeszcze wyjaśnień.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.