"The Washington Post": Teksas w szoku po ogłoszeniu wyniku wyborów

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. Co piątek w ramach cyklu "Interia bliżej świata" publikujemy najciekawsze teksty opiniotwórczych zagranicznych gazet. Założony w 1877 r. dziennik "The Washington Post", z którego pochodzi poniższy artykuł, to najstarsza gazeta w USA. Jej dziennikarze 73-krotnie zdobywali nagrodę Pulitzera.
Niewiele osób zajmujących się polityką w Teksasie poznaje świat, w którym obudzili się w środę. Demokrata po raz pierwszy od 1988 roku pokonał republikanina w wyborach do Senatu USA.
Zwycięstwo Jamesa Talarico nad Kenem Paxtonem zafascynowało kraj. Co bardziej szokujące i być może niosące większe konsekwencje - to stopień dominacji demokratów w wyborach w tym stanie.
Gina Hinojosa została wybrana pierwszą demokratyczną gubernator od czasu zwycięstwa Ann Richards w 1990 roku. Jest też pierwszą Latynoską na tym stanowisku. Demokratka Vikki Goodwin będzie pierwszą kobietą na stanowisku wicegubernator Teksasu. Obie pokonały rywali, którzy bez większego problemu wygrywali poprzednie trzy głosowania. Jeszcze rok temu obie były mało znanymi członkiniami kongresu stanowego z rejonu Austin.
Test dla demokratów nie tylko w Teksasie
Cały kierunek i charakter sprawowania władzy w Teksasie właśnie uległy zmianie. To, jak obie partie na to zareagują, określi, jak długo taki stan rzeczy się utrzyma. W ten sposób Teksas ponownie stał się mikrokosmosem dla całego narodu. To, co się tu wydarzy, będzie pokazywać, czy demokraci są w stanie zbudować trwałą koalicję, czy też republikanie będą w stanie się przegrupować i stworzyć program docierający nie tylko do ich bazy wyborców z ruchu MAGA.

Gina Hinojosa i James Talarico po zwycięstwie wyborczym w Teksasie Brandon BellGetty Images
Talarico i Hinojosa wygrali na fali historycznej demokratycznej ogólnonarodowej fali, podsycanej niechęcią do prezydenta Donalda Trumpa. Udało im się mądrze wykorzystać chwilę. Skupili się na codziennych zmartwieniach Teksańczyków, zamiast na niepopularnych kwestiach związanych z wojną kulturową. Mówili o inflacji, korupcji, edukacji i opiece zdrowotnej.
Co ważniejsze jednak, zapowiadali, że w razie zwycięstwa nie będą reprezentować skrajności. Skala zwycięstwa demokratów w Teksasie i całym kraju może kusić partię do sięgnięcia po skrajnie lewicowe rozwiązania. Jeśli jednak Talarico i Hinajosa będą w stanie iść w kierunku centrum, będą mogli pomóc demokratom zdobyć trwałą większość zarówno w Austin, jak i Waszyngtonie.
Jeśli natomiast zajmą się budzącymi kontrowersje kwestiami aborcji, niepopularnymi rozwiązaniami dotyczącymi tożsamości płciowej (zwłaszcza w kontekście dzieci) czy ambitnymi planami wydatków rządowych, to szybko pomogą republikanom odzyskać władzę.
Republikanie zapomnieli o problemach zwykłych ludzi
Ta porażka może też wiele wyjaśnić republikanom z Teksasu. W czasie kampanii przede wszystkim starali się przestraszyć wyborców kwestiami kulturowymi, takimi jak gender, rzekomymi próbami wprowadzenia podatku dochodowego w całym stanie, czy planami utworzenia zamkniętych społeczności podlegających prawu islamskiemu.
Zakładali, że grupa ich wyborców jest większa i bardziej im oddana niż w rzeczywistości oraz nie zwrócili wystarczającej uwagi na problemy ekonomiczne, o których mówiły osoby prowadzące działalność gospodarczą.
Przez lata republikanie z Teksasu nie mieli zbyt wiele do powiedzenia na temat rosnących kosztów opieki zdrowotnej, ubezpieczeń domów czy kupna nieruchomości, które wykroczyły znacznie poza to, na co mogą sobie pozwolić rodziny z klasy pracującej. Gdy chcieli to zmienić, było już zbyt późno.

James Talarico świętuje zwycięstwo w TeksasieRONALDO SCHEMIDTAFP
Republikanie zdobyli władzę w Teksasie po 100 latach dominacji demokratów dzięki temu, że wyborcy chcieli centroprawicowego rządu, który jest przyjazny dla biznesu, promuje tworzenie nowych miejsc pracy i wzrost gospodarczy czy inwestuje w lepsze drogi i szkoły. Innymi słowy, zajmowali się zmartwieniami ludzi, którzy nie byli politycznymi maniakami.
Czy uda im się powrócić do tej zwycięskiej strategii? Czy po prostu wzruszą ramionami i stwierdzą, że to był zły rok? Mark Davis - czołowa postać konserwatywnego radia nadającego w rejonie Dallas w Teksasie i zagorzały zwolennik Paxtona i Trumpa - twierdzi, że republikanie nie zdołali uniknąć kwestii takich jak inflacja czy Iran.
- Trump i republikanie zrealizowali wiele wspaniałych rzeczy: uszczelnili granice, obniżyli przestępczość, obniżyli podatki, reprezentują zdrowy rozsądek w sprawach dotyczących płci czy środowiskowych. Zapewnili jednak również okropne ceny paliw i wojnę, która wydaje się bagnem. Po prostu nie da się o tym zapomnieć - mówi Davis.

Ken Paxton był faworytem Donalda Trumpa. I przegrał w bastionie republikanówADAM GRAYAFP
Republikanie muszą przemyśleć swoją tożsamość
Innymi słowy, republikanie muszą zdecydować, czy potrafią ożywić hasło "Make America Great Again" z myślą o przyszłości, gdy Donald Trump zejdzie już ze sceny politycznej.
- Zwycięstwo Talarico sprawia, że będziemy bardziej szukać wojowników w stylu Trumpa czy Paxtona, ale mniej negatywnych i mniej pesymistycznych, mających zdolność przyciągania niezdecydowanych wyborców. Kadencja Trumpa się skończy, ale era MAGA nie - twierdzi Davis.
Przewiduje, że wśród republikanów dojdzie do "wielu wzajemnych oskarżeń" w związku z tą druzgocącą porażką, w tym dotyczących tego, czy większym obciążeniem okazały się kontrowersje związane z Paxtonem, czy też niechęć bardziej tradycyjnych republikanów do poparcia go po burzliwych prawyborach. - To będzie dosyć paskudne, ale minie - mówi.
Podobne spory będą się toczyć w całym kraju. Debata jest pilna, ponieważ oczy wszystkich są już zwrócone na wybory prezydenckie w 2028 roku. Jest bowiem jedno, w czym demokraci i republikanie się zgadzają: Teksas, który dysponuje 40 głosami elektorskimi, może zmienić wszystko.
Tekst przetłumaczony z "The Washington Post".
Autor: Ryan J. Rusak
Tłumaczenie: Krzysztof Ryncarz
Biały Dom chciałby innego premiera w Polsce? Bosacki w ''Gościu Wydarzeń'': Prawicowi politycy chcieliby aby Amerykanie się wtrącaliPolsat News
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.