Tyle osób mogło zaginąć na froncie w Ukrainie. Czerwony Krzyż alarmuje
Jednocześnie od 2025 r. Czerwony Krzyż zmienił metodologię ewidencjonowania. Statystyki obejmują teraz nie tylko formalne, ale także wstępne wnioski, co doprowadziło do wzrostu ogólnej liczby zarejestrowanych przypadków. MKCK nie podaje oddzielnie liczby zaginionych obywateli z każdej ze stron, ponieważ informacje mają charakter poufny.
W sierpniu ukraiński projekt Hoczu Naiti (Chcę znaleźć) poinformował, że od momentu uruchomienia w styczniu 2024 r. otrzymał 210 tys. 766 wniosków o poszukiwanie zaginionych bez śladu rosyjskich żołnierzy. Najwięcej zgłoszeń z podaniem miejsca zaginięcia dotyczy rejonu Pokrowska w obwodzie donieckim. Projekt poszukuje tam ok. 29 tys. zaginionych, głównie z okresu 2024–2025 r. Drugie miejsce pod względem liczby zgłoszeń zajął rejon Bachmutu w obwodzie donieckim (ponad 12 tys.). Ponad 8 tys. rosyjskich żołnierzy miało zaginąć również w obwodzie kurskim, którego część znajdowała się pod kontrolą sił Ukrainy od sierpnia 2024 r. do kwietnia 2025 r.
Czytaj nas częściej w Google
Jednocześnie ukraińska policja podała w sierpniu, że w Ukrainie za zaginionych uznaje się obecnie ok. 114 tys. żołnierzy i cywili.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
MKCC otrzymuje informacje o jeńcach wojennych z oficjalnych list, które Rosja i Ukraina przekazują sobie nawzajem. Ponadto przedstawiciele organizacji mogą odwiedzać miejsca przetrzymywania schwytanych kombatantów i zbierać tam wiadomości dla krewnych — ustne lub pisemne. W ten sposób udaje się ustalić, czy osoba, która jest poszukiwana, żyje.
Jednocześnie MKCK zaznacza, że poszukiwania osób zaginionych w akcji mogą trwać dziesiątki lat, nawet po zakończeniu działań wojennych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.