Co z notatką po spotkaniu w USA? Bielan uderza w szefa MON

Adam Bielan odniósł się do spekulacji, że Donald Trump miał dyskutować z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem o wymianie szefa polskiego rządu. Jak stwierdził, żadne tego typu sugestie nie padły. Podkreślił też, że za brak notatki Radosław Sikorski może mieć pretensje do szefa MON.
W ubiegłym tygodniu europoseł PiS Adam Bielan napisał, że pomógł w zorganizowaniu spotkania ministra obrony z kimś "dużo ważniejszym" od sekretarza wojny Pete'a Hegsetha. Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał później, że "miał sposobność" porozmawiania z Donaldem Trumpem w marcu.
Czego dotyczyła ta rozmowa? Nie do końca wiadomo. Pojawiły się spekulacje, że amerykański przywódca miał dyskutować z liderem PSL o wymianie szefa polskiego rządu. Radosław Sikorski stwierdził w odpowiedzi na to, że organizator spotkania, czyli Adam Bielan, powinien sporządzić z niego notatkę, a takiej od niego nie otrzymał.
Adam Bielan o spotkaniu w USA
Tomasz Żółciak w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce poprosił Adama Bielana o odniesienie się do faktu, iż "nawet Telewizja Republika donosi o tym, że Amerykanie mieli wyrażać zainteresowanie wymianą rządu w Polsce w tej rozmowie".
– Ja temu zaprzeczam. Trzeba pytać Telewizji Republika, skąd mają takie informacje – odparł.
Adam Bielan powiedział również, że to Donald Tusk odpowiada za podanie tej – według niego – nieprawdziwej informacji na temat spotkania szefa MON w USA. – Po raz kolejny atakuje nieprawdziwie prezydenta Trumpa – dodał.
– Dlatego apeluję do uczestnika tej rozmowy, premiera Kosiniaka-Kamysza, żeby wyszedł na konferencję prasową, żeby był odważny – dodał. – Żeby odważnie wyszedł i odpowiedział na wszystkie pytania w tej sprawie – podkreślił.
Co z notatką po spotkaniu w USA?
Gdy rozmowa zeszła na temat braku notatki po spotkaniu, odparł: "Proszę mnie z tym nie łączyć". – Oczywiście, że to nie ja byłem odpowiedzialny za sporządzenie notatki. Za to był odpowiedzialny Władysław Kosiniak-Kamysz – powiedział.
– Sikorski może mieć pretensje do Kosiniaka-Kamysza (za brak notatki – red.) i niech to sobie wyjaśniają w ramach jednego rządu. Niech nie angażują w to opinii publicznej – dodał.
– Nie byłoby tego zamieszania z przebiegiem tego spotkania, gdyby nie to, że Tusk całkowicie świadomie i moim zdaniem po to, żeby utrudnić negocjacje z Amerykanami dotyczące bazy, na ostatniej prostej okłamał opinię publiczną, a Kosiniak-Kamyszowi zabrakło cywilnej odwagi, żeby wyjść do mediów i to powiedzieć – stwierdził Adam Bielan.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.