Saudyjski gigant opuści Polskę? Saudi Aramco rozważa sprzedaż aktywów

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 23 października (06:47)
Saudyjski gigant naftowy, Saudi Aramco, może ograniczyć swoją obecność nad Wisłą. Według doniesień „Rzeczpospolitej” spółka rozważa sprzedaż części swoich aktywów w Polsce, w tym udziałów w Rafinerii Gdańskiej.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Jak informuje „Rzeczpospolita”, choć żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, w branży coraz głośniej mówi się o planach Saudi Aramco dotyczących ograniczenia działalności w Polsce. Według ustaleń dziennika informacje o możliwym wycofaniu się Saudyjczyków udało się potwierdzić w kilku niezależnych źródłach.
JPMorgan Chase szuka nowych inwestorów
Saudi Aramco miało zlecić bankowi inwestycyjnemu JPMorgan Chase zbadanie rynku pod kątem ewentualnej sprzedaży aktywów. Co więcej, powstała już krótka lista potencjalnych nabywców, na której znalazły się trzy spółki zainteresowane przejęciem polskich aktywów saudyjskiego koncernu.
Według „Rzeczpospolitej”, rozważane są dwa główne scenariusze: całkowite wyjście Saudi Aramco z Polski lub – co wydaje się bardziej prawdopodobne – sprzedaż spółki Aramco Fuels Poland. Warto przypomnieć, że tylko w ubiegłym roku Aramco Fuels Poland osiągnęła 18,2 miliarda złotych przychodów.
ESG i unijne regulacje kluczowe dla decyzji
Rozmówcy gazety wskazują, że za decyzją Saudi Aramco mogą stać nowe unijne przepisy dotyczące ESG, czyli standardów środowiskowych, społecznych i związanych z ładem korporacyjnym. To właśnie rosnące wymagania w tym zakresie mają skłaniać koncern do przeglądu i ewentualnej sprzedaży części aktywów.
Ewentualna sprzedaż polskich spółek wpisuje się w globalną strategię Saudi Aramco, która obejmuje przegląd aktywów o wartości szacowanej przez Reutersa na 50 miliardów dolarów. W grę wchodzi nie tylko sektor paliwowy, ale także udziały w spółkach siarkowych, terminalach eksportowych, infrastrukturze energetycznej, wodnej oraz nieruchomościach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.