Ukraińskie drony zaatakowały Moskwę. Dym nad rafinerią
Ukraińskie drony zaatakowały rafinerię w Moskwie (20.09)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Reuters
"Obiekt na terenie moskiewskiej rafinerii uległ uszkodzeniu, ale nie odnotowano ofiar" - ogłosił w niedzielę rano mer Moskwy Siergiej Sobianin. Dodał, że na miejscu pracują służby ratownicze.
Ukraińska kampania uderzeń na rosyjskie rafinerie trwa od ponad roku, a jej efektem są problemy z dostawami paliwa w niektórych regionach Rosji i wprowadzone w przez rosyjski rząd ograniczenia w eksporcie. Na początku tego tygodnia prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać wzajemne ataki na obiekty infrastruktury energetycznej, ale ostatecznie do żadnego porozumienia w tej sprawie nie doszło.
Zełenski o nowym ukraińskim dronie
W sobotę atakowała również Rosja. Najtragiczniejszy w skutkach atak miał miejsce w obwodzie sumskim na północy Ukrainy, gdzie zginęły cztery osoby. Dwie ofiary śmiertelne odnotowano również w obwodzie chersońskim na południu kraju.
Jednocześnie prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o wprowadzeniu nowego modelu drona przechwytującego, przeznaczonego do zwalczania między innymi rosyjskich bezzałogowców z napędem odrzutowym. Jak przekazał, w sobotę strącił on rosyjskiego drona nowej generacji, Gierań-5.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.