Zatrzymanie Warzechy na granicy. MSZ reaguje na wpis Bosaka
- Łukasz Warzecha przekazał, że ukraińskie służby zatrzymały jego paszport na granicy.
- Publicysta miał otrzymać trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę.
- Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zwrócił się do Radosława Sikorskiego o pilną interwencję.
- MSZ zapewniło, że działania dyplomatyczne rozpoczęły się jeszcze podczas pobytu Warzechy na granicy i są kontynuowane.
Wewiór odpowiedział na wcześniejsze pismo wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który zwrócił się do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Polityk Konfederacji domagał się pilnego wyjaśnienia postępowania ukraińskich służb wobec dziennikarza.
Interwencja polskiego MSZ i ambasady w Kijowie
Rzecznik resortu przekazał, że polska dyplomacja podjęła działania po zatrzymaniu Warzechy na granicy. "Red. Łukasz Warzecha jeszcze wczoraj dziękował polskim dyplomatom za ich zaangażowanie. W jego sprawie interweniowało zarówno Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jak i nasza ambasada w Kijowie" - napisał Maciej Wewiór na platformie X.
Rzecznik zaznaczył, że działania MSZ nie zależały od politycznych ocen sprawy. "Niezależnie od prób politycznego wykorzystywania tej sprawy, red. Warzecha jest polskim obywatelem" - napisał Wewiór.
Dodał, że polskie służby dyplomatyczne zareagowały w czasie, gdy publicysta przebywał jeszcze na przejściu granicznym. "I to jest dla nas najważniejsze. Dlatego interweniowaliśmy, gdy przebywał na granicy, i działamy nadal, również po jego powrocie" - podkreślił rzecznik MSZ.
Publicysta przekazał, że czynności trwały około siedmiu godzin. Następnie miał usłyszeć, że otrzymał trzyletni zakaz wjazdu do kraju. Według jego relacji ukraińskie służby powołały się na względy bezpieczeństwa.
Warzecha miał uczestniczyć w Kijowie w wizycie studyjnej przeznaczonej dla polskich dziennikarzy. Organizowały ją Centrum Mieroszewskiego oraz Instytut Ukraiński, który podlega ukraińskiemu MSZ.
Pismo Krzysztofa Bosaka do Radosława Sikorskiego
We wtorek Krzysztof Bosak skierował do szefa MSZ pismo z prośbą o zdecydowaną i pilną interwencję. Wicemarszałek Sejmu określił sprawę jako "skandaliczne potraktowanie" polskiego dziennikarza przez ukraińskie służby.
W piśmie Bosak podkreślił, że Warzecha miał być przetrzymywany na granicy przez wiele godzin, a następnie otrzymał trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę. "Za powód ukraińskie służby podały rzekome 'względy bezpieczeństwa'" - napisał wicemarszałek Sejmu.
"Proszę o pilne zajęcie się tą sprawą" - zwrócił się Bosak do ministra spraw zagranicznych. W swoim wpisie na platformie X zaznaczył także, że oczekuje, iż "polska dyplomacja będzie w tej sprawie równie skuteczna jak w zabieganiu o interes Ukrainy" - napisał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.