„Niemcom grozi wciągnięcie w gwałtowny konflikt z Rosją”

Szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej Martin Jaeger powiedział dzisiaj w Bundestagu: „Konfrontacja z Rosją, z jaką mamy do czynienia, przybrała nowy, bardziej niebezpieczny wymiar”. Jak cytuje agencja Reutera, szef wywiadu ogłosił, że możliwym scenariuszem są rosyjskie ataki na cele w Niemczech. Wczoraj natomiast z niezapowiedzianą wizytą w Kijowie był kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
Martin Jaeger, fot. Michael Kappeler /PAP
Szef niemieckiego wywiadu: Próba ataku w Lipsku jest tego tylko jednym z przykładów
Niemcom grozi wciągnięcie w gwałtowny konflikt z Rosją. Próba ataku w Lipsku jest tego tylko jednym z przykładów. Z żadnego innego państwa nie płynie obecnie tak bezpośrednie, szerokie i konkretne zagrożenie dla Niemiec - powiedział dziś szef niemieckiego wywiadu Martin Jaeger.
Wczoraj z niezapowiedzianą wizytą w Kijowie był kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Gdy Wołodymyr Zełenski pokazywał mu zniszczenia w mieście po rosyjskich uderzeniach, rozległ się alarm, a Rosjanie trafili w Most Północny.
Wojna Rosji przeciwko Ukrainie wkracza w nową, jeszcze bardziej niebezpieczną fazę. Tej zimy należy spodziewać się jeszcze bardziej bestialskich ataków (...). Możliwe są działania militarne Rosji o niskiej intensywności wymierzone w państwa bałtyckie, jednak nie spodziewamy się ataku na dużą skalę na terytorium NATO - powiedział również Martin Jaeger.
Władze niemieckie wielokrotnie ostrzegały, że Rosja prowadzi kampanię hybrydową obejmującą ataki z użyciem dronów i ataki cybernetyczne, zarzucając Moskwie odpowiedzialność za próbę ataku dronem na lotnisko w Lipsku w sierpniu. Rosja wielokrotnie zaprzeczała, jakoby miała zamiar atakować
państwa NATO.
Nikomu nie grozimy. Nie mamy zamiaru nikogo atakować - czy to w 2029, 2030 czy 2050 roku - ale jeśli padniemy ofiarą agresji, nie będziemy mieli innego wyjścia, jak tylko zareagować - powiedział kilka dni temu prezydent Rosji Władimir Putin.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.