Nowe fakty ws. ucieczki Bolsonaro. Miał mu pomóc były agent Mosadu

W ucieczce Flavio Bolsonaro z Brazylii miał uczestniczyć były agent izraelskiego wywiadu Mosad, posiadający obywatelstwo USA – donosi stacja CNN Brasil. Senator wraz z rodziną opuścił kraj zaraz po przegranych wyborach prezydenckich. W Brazylii toczy się przeciwko niemu kilka postępowań.
Flavio Bolsonaro wraz z rodziną po przylocie do USA (fot: RICARDO ARDUENGO) /AFP/East News
Flavio Bolsonaro przegrał drugą turę wyborów prezydenckich z urzędującym prezydentem Luizem Inaciem Lulą da Silvą. Jest synem byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, skazanego na ponad 27 lat więzienia za udział w próbie zamachu stanu po przegranych wyborach w 2022 roku. Po ogłoszeniu wyników senator wraz ze swoją rodziną uciekł z kraju.
Według CNN Brasil brazylijscy śledczy zajmujący się sprawą ucieczki Bolsonaro ustalili, że on i jego rodzina przejechali z Brazylii do Argentyny dwoma vanami. W jednym miał jechać Bolsonaro, w drugim - jego żona i dwie córki.
Według tych ustaleń już 19 października, na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich, do Brazylii miał przybyć były agent Mosadu, obecnie obywatel USA, który później miał towarzyszyć Bolsonaro w podróży do Argentyny - podała stacja.
CNN Brasil nie podała nazwiska domniemanego agenta, ale zaznaczyła, że był w pojeździe z Bolsonaro w chwili przekraczania granicy.
Dziennik „New York Times” podał z kolei, powołując się na anonimowe źródło, że przelot Bolsonaro prywatnym samolotem z Argentyny do USA został zaaranżowany przez urzędnika Białego Domu Jasona Millera.
Wsparcie ze strony Trumpa i Mileia
Flavio Bolsonaro publicznie podziękował za pomoc prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi oraz prezydentowi Argentyny Javierowi Mileiowi. Trump zapewnił, że Bolsonaro może pozostać w Stanach Zjednoczonych „tak długo, jak będzie chciał”, choć nie planuje z nim spotkania. Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaprzeczył jednak, jakoby amerykański rząd oficjalnie pomagał w wyjeździe byłego prezydenta Brazylii.
Argentyńskie władze potwierdziły, że Bolsonaro i jego rodzina wjechali do kraju na podstawie ważnych dokumentów. W tym czasie - według argentyńskiej prasy w przygranicznym mieście Puerto Iguazu przebywał jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Mileia, Santiago Caputo.
Zarzuty wobec Bolsonaro i kontrowersje wokół wyborów
Bolsonaro po przyjeździe do USA wydał oświadczenie, w którym określił się jako „przywódca Brazylii” i oskarżył przeciwników o „kradzież wyborów”. Donald Trump również wyraził wątpliwości co do uczciwości wyborów, jednak według agencji Reutera amerykańska administracja nie zamierza uznać Bolsonaro za prawowitego prezydenta Brazylii.
W Brazylii Bolsonaro jest objęty kilkoma postępowaniami, dotyczącymi m.in. domniemanego zagranicznego finansowania kampanii wyborczej, prania pieniędzy i unikania podatków. Choć nie postawiono mu oficjalnych zarzutów, sąd zakazał mu opuszczania kraju, a jego brazylijski paszport został unieważniony. Według mediów, granicę z Argentyną przekroczył, posługując się paszportem włoskim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.