USA uderzają w irańskie tankowce. Odwet za ataki rakietowe
Siły zbrojne USA uderzyły w sobotę w trzy irańskie tankowce w odwecie za ataki rakietowe przeprowadzone na amerykańskie okręty wojenne. Dowództwo Centralne USA ostrzega, że w razie potrzeby jest gotowe całkowicie zniszczyć flotę naftową Teheranu. Do eskalacji dochodzi zaledwie dzień po tym, jak prezydent Donald Trump próbował bagatelizować konflikt, nazywając go "drobnostką".
Amerykanie zaatakowali irańskie tankowce
Źródło zdjęć: © Getty Images, X | Asghar Besharati, CENTCOM
Według oświadczenia amerykańskiej armii, amerykański lotniskowiec oraz niszczyciel zdołały uniknąć "wielu nieprowokowanych ataków" ze strony Iranu podczas patrolowania rejonu. Żaden z żołnierzy USA nie odniósł obrażeń. W odpowiedzi Amerykanie trwale unieruchomili dwa irańskie tankowce, a trzecią jednostkę - niezaładowaną - całkowicie zniszczyli. Wojsko opublikowało również nagrania wideo z przeprowadzonych nalotów.
CENTCOM twierdzi, że zaatakowane statki wchodziły w skład tzw. floty cieni, wykorzystywanej do finansowania irańskiej Gwardii Rewolucyjnej oraz zbrojnych grup sojuszniczych działających na Bliskim Wschodzie.
Ataki wokół wyspy Chark i Cieśniny Ormuz
Irańska telewizja państwowa informowała wcześniej, że cztery amerykańskie rakiety uderzyły w tankowiec znajdujący się około 10 kilometrów od wyspy Chark. To kluczowy terminal, przez który Teheran eksportuje większość swojej ropy naftowej - obiekt ten był już celem m.in. marcowych nalotów amerykańskich.
Amerykańskie dowództwo precyzuje, że drugi z tankowców został trafiony w pobliżu miejscowości Dżask na wschód od Cieśniny Ormuz, natomiast trzeci, pusty statek, zniszczono w rejonie Zatoki Omańskiej.
- Nie zawahamy się bronić amerykańskich sił, a jeśli zajdzie taka potrzeba, zniszczyć ograniczoną flotę naftową Iranu - zagroził szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM), admirał Brad Cooper.
Wznowienie walk i fiasko rozmów nuklearnych
Sobotnie uderzenia wpisują się w nową falę starć, które wybuchły niemal tydzień temu po ponad miesięcznym względnym spokoju. Tylko w tym tygodniu w amerykańskich bombardowaniach południowej części Iranu zginęło co najmniej pięć osób, a jeden z ataków dotknął cywilne wesele.
Eskalacja jest następstwem zaostrzenia amerykańskich sankcji i presji gospodarczej na Iran. Nowi, twardogłowi dowódcy wojskowi w Teheranie zasygnalizowali nieustępliwe stanowisko, opierając się na doświadczeniach z trwających od dziesięcioleci ograniczeń handlowych.
Główna przyczyna konfliktu - irański program nuklearny - miała zostać uregulowana na drodze dyplomatycznej. Jednak negocjacje załamały się wkrótce po podpisaniu przez obie strony memorandum o porozumieniu w połowie czerwca. Wobec fiaska rozmów strategia Teheranu skupia się obecnie na Cieśninie Ormuz - kluczowym dla globalnych dostaw ropy i gazu szlaku morskim.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.