Ukraina szuka drogi pokoju. „Nie można walczyć całe życie”

Zełenski przekazał, że szczegóły planowanych wizyt zostały uzgodnione z zespołem prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przed podróżą do Kijowa Steve Witkoff i Jared Kushner mają udać się do Moskwy.
Dziś już jednoznacznie ustalono, że w najbliższych dniach amerykańscy przedstawiciele odwiedzą Ukrainę i Rosję. Szczegółowe informacje przekazał zespół prezydenta Stanów Zjednoczonych – napisał ukraiński prezydent w mediach społecznościowych.
Według ukraińskiego prezydenta Witkoff i Kushner najpierw udadzą się do stolicy Rosji, a następnie pojawią się w Kijowie.
Byłaby to pierwsza podróż obu głównych amerykańskich negocjatorów do Ukrainy. Wcześniej wielokrotnie odwiedzali Moskwę, gdzie spotykali się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
Zełenski oświadczył, że Ukraina zapewni bezpieczeństwo w rosyjskiej przestrzeni powietrznej na czas pobytu delegacji USA w Moskwie. Wyjaśnił, że decyzja ma umożliwić negocjatorom bezpieczne dotarcie na rozmowy.
Z naszej strony nie będzie ataków z powietrza. Rosja powinna zaś na zasadzie wzajemności zagwarantować ciszę i powstrzymać się od nalotów przez czas niezbędny do przeprowadzenia rozmów oraz rozwiązania kwestii logistycznych związanych z tą amerykańską wizytą – podkreślił.
Prezydent zaznaczył, że Kijów zabiega o konstruktywny i merytoryczny charakter rozmów z przedstawicielami amerykańskiej administracji.
Trzeba szukać realnych sposobów doprowadzenia tej wojny do końca. Zobaczymy, jakie propozycje mają Steve i Jared oraz co usłyszą na ich temat w Moskwie – dodał.
Według doniesień medialnych Moskwa miała odwodzić amerykańskich negocjatorów od pomysłu pojawienia się w Kijowie. Rosjanie mieli posłużyć się argumentem, że taka podróż nie jest bezpieczna. Jakby na potwierdzenie faktycznego zagrożenia w piątek rosyjski dron w bezprecedensowym ataku uderzył w kijowską główną siedzibę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Według relacji władz ukraińskich bezzałogowiec skierowany był precyzyjnie na gabinet szefa SBU.
Kyryło Budanow: Ukraina musi szukać drogi do pokoju. „Nie można walczyć całe życie”
Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow w rozmowie „The New York Times” deklaruje gotowość do podjęcia „każdego kroku”, który mógłby zakończyć wojnę z Rosją – pod warunkiem akceptowalnych dla Kijowa warunków.
Budanow, który jest obecnie zastępcą najważniejszego urzędnika w ukraińskiej administracji i generałem porucznikiem, od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli ukraińskich służb. W przeszłości kierował wywiadem wojskowym, brał udział w operacjach przeciw rosyjskim siłom, a dziś opowiada się za utrzymaniem kanałów rozmów z Moskwą.
Po jednej z rund rozmów w Genewie w lutym tego roku rosyjska strona miała zaproponować ukraińskiej delegacji kontynuowanie negocjacji w Moskwie. Według relacji Budanowa możliwe było nawet spotkanie z Władimirem Putinem.
Taka podróż wiązałaby się jednak z ogromnym ryzykiem. Budanow jest poszukiwany w Rosji w związku z zarzutami o terroryzm, postawionymi mu w okresie, gdy kierował ukraińskim wywiadem wojskowym. Ostatecznie do wyjazdu do Moskwy nie doszło, a negocjacje zostały wstrzymane.
Budanow podkreśla, że rozmowy z przeciwnikiem nie oznaczają zaufania. Jego zdaniem obie strony konfliktu powinny jednak poszukiwać rozwiązania politycznego.
Oczywiście nie możemy sobie ufać, ponieważ jesteśmy w stanie wojny. To logiczne i zrozumiałe. Jednocześnie obie strony rozumieją, że muszą szukać rozwiązania. Wojna nie może trwać wiecznie – zaznaczył.
W ukraińskich władzach istnieją różnice zdań dotyczące negocjacji. Część polityków i urzędników ma opowiadać się za porozumieniem, aby ograniczyć dalsze straty. Inni ostrzegają, że daleko idące ustępstwa wobec Rosji mogłyby osłabić morale armii i społeczeństwa.
Generał ocenia, że szybkie osiągnięcie zawieszenia broni pozostaje mało prawdopodobne. Rosja – jego zdaniem – może podjąć kolejną próbę osłabienia Ukrainy poprzez zimową kampanię ataków na infrastrukturę i miasta.
Kontakty mimo wojny. Wymiany na linii Budanow-Prigożyn
Budanow przekonuje, że dialog z rosyjską stroną był prowadzony od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku. Miał rozmawiać m.in. z szefem rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, admirałem Igorem Kostiukowem. Kontakty dotyczyły przede wszystkim wymiany jeńców wojennych oraz kwestii żeglugi zbożowej na Morzu Czarnym.
W jego ocenie możliwość rozmowy z przeciwnikiem jest jednym z narzędzi prowadzenia wojny i późniejszego poszukiwania pokoju.
Negocjacje prędzej czy później do czegoś doprowadzą. Nie można walczyć przez całe życie – powiedział Budanow.
W jednym z ciekawszych wątków Budanow ujawnił, że podczas pracy w ukraińskim wywiadzie wojskowym utrzymywał regularne kontakty z Jewgienijem Prigożynem – założycielem Grupy Wagnera.
Budanow nie ujawnił szczegółów rozmów z Prigożynem ani ich celu. W 2023 roku „The Washington Post”, powołując się na swoje źródła, podał, że Prigożyn miał proponować przedstawicielom ukraińskiego wywiadu układ. W zamian za wycofanie ukraińskich żołnierzy z rejonu Bachmutu miał przekazać informacje o rozmieszczeniu rosyjskich wojsk.
Grupa Wagnera, która stanowiła trzon armii oblegającej Bachmut, miała wówczas ogromne pretensje do rosyjskiego dowództwa i władz w Moskwie za niedostateczne wspieranie ich wysiłków. Do historii przeszły nagrane przez Prigożyna oświadczenia, w których wyklina rosyjską generalicję za fatalną logistykę.
Sam Prigożyn odniósł się wówczas do doniesień „WP” w prześmiewczy sposób.
Jewgienij Prigożyn, lider Grupy Wagnera, zginął w katastrofie samolotu w sierpniu 2023 roku. Doszło do niej dwa miesiące po krótkotrwałym buncie jego formacji przeciw rosyjskiemu dowództwu wojskowemu.
Kyryło Budanow od stycznia 2026 roku kieruje biurem prezydenta Ukrainy. Wcześniej przez sześć lat był szefem HUR.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.