Rosja reaguje na ruch Norwegii, wzywają ambasadorkę. "Stanowczy protest"

Norweską ambasadorkę Heidi Olufsen wezwano do rosyjskiego MSZ w związku z zatrzymaniem rosyjskiego statku badawczego Profesor Mołczanow w Arktyce.
Rosja oficjalnie zaprotestowała przeciwko zajęciu statku, uznając ten ruch za "piractwo" i żądając zwrotu jednostki.
Norwegia zajęła statek Profesor Mołczanow na podstawie sądowego nakazu, który został wydany na wniosek ukraińskiego Naftohazu, a Rosja uznaje te działania za naruszenie swoich praw.
W czwartek Rosja złożyła oficjalny protest po tym, jak norweskie władze zatrzymały rosyjski statek badawczy Profesor Mołczanow na archipelagu wysp Svalbard w Arktyce. Zajęcie jednostki nastąpiło na wniosek ukraińskiego Naftohazu.
Do siedziby Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji została w czwartek wezwana ambasadorka Norwegii w Rosji Heidi Olufsen.
Rosja reaguje na zatrzymanie statku w Arktyce. Wzywają ambasador Norwegii
"Złożono ambasadorce stanowczy protest w związku z działaniami władz Norwegii dotyczącymi zatrzymania 2 września rosyjskiego statku badawczego Profesor Mołczanow, który znajdował się w porcie Barentsburg" - czytamy w komunikacie resortu.
Rosyjskie ministerstwo oświadczyło, że Moskwa zażądała zwolnienia statku i będzie działać na rzecz jego zwrotu.
"Ambasadorce przekazano, że strona rosyjska kategorycznie nie akceptuje nie tylko zatrzymania statku Profesor Mołczanow, ale także ogólnie nasilających się w ostatnim czasie działań Norwegii, mających na celu ograniczenie legalnej obecności Rosji na archipelagu" - napisał rosyjski resort.
"Nikt nie został aresztowany". Rosyjski statek zacumował w porcie Barentsburg
Profesor Mołczanow, statek o długości 71 metrów, zbudowany w Finlandii w 1982 roku, może pomieścić 32 członków załogi i 52 pasażerów. Na pokładzie znajduje się biblioteka, sauna, bar i dwie restauracje. Statek jest wykorzystywany do wypraw naukowych i rejsów komercyjnych.
Statek miał przybyć we wtorek do Barentsburga z grupą rosyjskich naukowców, nie wiadomo jednak, ile dokładnie osób było na pokładzie. Andriej Gorbunow, redaktor naczelny radia Komsomolskaja Prawda (KP), poinformował, że statek zacumował bez przeszkód, a członkowie ekspedycji udali się na ląd. Wiadomość o zajęciu statku pojawiła się dopiero w środę wieczorem.
"Nikt nie został aresztowany. Wszyscy normalnie zajmujemy się swoimi sprawami" - napisał Andriej Gorbunow, redaktor naczelny radia Komsomolskaja prawda. "Na razie jednostce po prostu zakazano opuszczania portu w Barentsburgu" - dodał.
Norwegia zajęła rosyjski statek. W tle wniosek ukraińskiego Naftohazu
Rosyjskie media przekazały, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji nazywa zajęcie przez Norwegię rosyjskiego statku "piractwem".
W środę norweskie służby zajęły rosyjski statek badawczy Profesor Mołczanow na archipelagu wysp Svalbard w Arktyce. Stało się to na podstawie nakazu wydanego po złożeniu wniosku przez największą w Ukrainie firmę naftowo-gazową Naftohaz. W ten sposób państwowy gigant energetyczny chce wyegzekwować od Moskwy 4,22 mld dolarów wraz z odsetkami i kosztami postępowania sądowego jako rekompensatę za mienie Naftohazu zajęte przez Kreml po aneksji Krymu.
Zgodę na zajęcie statku wydał z końcem sierpnia Sąd Okręgowy w Trondelag. Obecnie jednostka znajduje się w porcie Barentsburg na Svalbardzie, górniczej miejscowości będącej pod lokalnym zarządem rosyjskim.
"Bezprawie". Rosja oskarża Norwegię
Rosyjskie Ministerstwo Rozwoju Dalekiego Wschodu i Arktyki zagroziło, że Rosja będzie zaskarżać decyzje norweskiego wymiaru sprawiedliwości, twierdząc, że ta sytuacja jest "jeszcze jednym przykładem bezprawia i nihilizmu Zachodu".
Władimir Putin nazwał przejęcie rosyjskiego statku przez Norwegię "aktem terroryzmu państwowego". Rosyjski ambasador w Norwegii Nikołaj Korczunow mówił z kolei, że Moskwa domaga się od Oslo wypełnienia zobowiązań wynikających z Traktatu o Spitsbergenie.
Umowa z 1920 roku przyznaje Norwegii suwerenność nad archipelagiem Svalbard, jednocześnie gwarantując wszystkim państwom-sygnatariuszom równe prawa do działalności gospodarczej i naukowej w tym rejonie.
"W związku z restrykcyjnymi środkami nałożonymi przez Norwegię na Rosję na Svalbardzie - środkami, które naruszają prawo międzynarodowe - rosyjskie organizacje i obywatele działający na tym archipelagu znajdują się w praktyce w stanie blokady" - zarzuciło rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, oskarżając Norwegię o naruszenie traktatu.
Norwegia oświadczyła, że sprawa ta dotyczy wyłącznie firmy Naftohaz i Rosji i nie ma związku z rządem w Oslo.
"Polityczny WF": Czy prof. Marcin Matczak wejdzie do polityki? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.