"Logistyk" oszustów z Niemiec zatrzymany w Polsce. Ujawniono szczegóły
- Małopolscy "łowcy głów" zatrzymali 29-latka, który pełnił funkcję głównego logistyka w zorganizowanej szajce wyłudzającej pieniądze od seniorów.
- Zatrzymany mężczyzna koordynował przestępczą działalność w kilku województwach, zlecając odbiór pieniędzy m.in. bezdomnym i narkomanom.
- Tylko w zeszłym roku w samej Małopolsce oszuści działający metodą "na wnuczka" wyłudzili od starszych osób blisko 16 milionów złotych.
Małopolska policja odniosła ogromny sukces w walce z przestępczością zorganizowaną. Funkcjonariusze rozbili szajkę żerującą na starszych osobach, a "Gazeta Wyborcza" opublikowała szczegóły tej akcji. Od czerwca "łowcy głów" tropili 29-latka, który po usłyszeniu wyroku skazującego za oszustwo uciekł z Polski.
Przełom w śledztwie nastąpił, gdy funkcjonariusze uzyskali sygnał o tym, że poszukiwany planuje krótki powrót do kraju.
- Kiedy pojawiła się informacja, że 29-latek wróci do Polski, policjanci Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zaczęli go namierzać - wyjaśniła dziennikarzom Anna Zbroja z małopolskiej policji.
Funkcjonariusze skupili swoje działania operacyjne w rejonie krakowskiej Nowej Huty. To tam udało im się nakryć i aresztować mężczyznę przebywającego w mieszkaniu partnerki i jej rodziny.
Rola "logistyka" w mafii "wnuczkowej"
Zatrzymany 29-latek, mający już na swoim koncie bogatą kartotekę kradzieży i oszustw, pełnił bardzo wysoką i istotną funkcję w hierarchii gangu. Szajka wyłudzała potężne sumy od mieszkańców Małopolski, Podkarpacia, Śląska i Ziemi Lubuskiej. Śledczy określili jego rolę mianem "logistyka".
- Namierzał ofiary, wyszukiwał ludzi, którzy odbierali od nich pieniądze. To byli bezdomni, narkomani, którzy za parę złotych szli odebrać paczkę. Sam też dzwonił do ofiar. Bycie tak zwanym telefonistą gwarantowało mu wysoką pozycję w strukturze grupy przestępczej - opowiadał "Gazecie Wyborczej" policjant zaangażowany w sprawę.
Mężczyzna był wyjątkowo przebiegły. Wybór metody dostosowywał bezpośrednio do głosu ofiary w słuchawce telefonu. Podszywał się zarówno pod krewnych będących po rzekomych wypadkach, jak i bezpośrednio pod policjantów. - Nawet gdy wyjechał do Niemiec, to stamtąd dzwonił do wytypowanych ofiar w Polsce, koordynował odbiór pieniędzy od nich - dodają śledczy.
Za sprawą działań zatrzymanego 29-latka z samego tylko Jasła senior przekazał grupie 52 tysiące złotych. Inna z ofiar w Jarosławiu straciła 53 tysiące złotych w gotówce oraz wartą kolejne 10 tysięcy złotych biżuterię.
Nowe metody i astronomiczne kwoty wyłudzeń
Oficerowie zwalczający ten proceder zwracają jednak uwagę, że przestępcy wykorzystują obecnie również nowe kanały komunikacji, obierając za cel nie tylko seniorów, ale i młode osoby.
- Dziś może to być telefon, SMS, Messenger, fałszywa inwestycja, pokaz handlowy, internetowa wiadomość albo głos i obraz wygenerowane przez AI. Mechanizm często pozostaje jednak podobny. Strach, pośpiech, obietnica zysku, presja - wyliczał oficer Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Kwoty wyłudzane od ofiar są astronomiczne. Z danych policji wynika, że tylko w 2025 r., na terenie samej Małopolski, oszuści działający metodą "na wnuczka" i "na policjanta" okradli seniorów na kwotę blisko 16 milionów złotych w gotówce. Wyłudzane pieniądze przestępcy wydają na luksusowe życie, w tym drogie hotele i sportowe samochody (jak warte milion złotych Ferrari 458 zabezpieczone przez funkcjonariuszy w czerwcu po zatrzymaniu 24-letniego współpracownika gangu uciekającego do Barcelony). Przy "logistyku" zatrzymanym obecnie w Nowej Hucie nie odnaleziono jednak żadnej gotówki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.