Adios, Leo. Ostatnie tango Messiego w narodowym trykocie

Autor: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 6 października (11:10)
Ostatni pobyt w ośrodku treningowym, ostatnie zajęcia z drużyną, ostatni występ w biało-błękitnej koszulce. Lionel Messi już dzisiaj rozegra ostatnie spotkanie w długiej i obfitującej w sukcesy karierze reprezentacyjnej. Genialny Argentyńczyk pożegna się z kibicami „Albicelestes” towarzyskim meczem rozgrywanym w Buenos Aires z Beninem. „Od momentu, w którym wjedzie na stadion Monumental, będzie to dla wszystkich niezapomniany dzień” – mówi selekcjoner wicemistrzów świata, Lionel Scaloni.
Ostatnie tango Messiego w kadrze
Na ten dzień cała Argentyna szykowała się od dawna, choć paradoksalnie rzesze argentyńskich kibiców liczyły, że nigdy nie nastąpi. Grę w narodowych barwach kończy bowiem następca Diego Armando Maradony - Leo Messi, który grał w reprezentacji przez 21 lat.
Już dziś, 6 października 2026 roku, Messi po raz ostatni wybiegnie na boisko w niebiesko-białym trykocie. Wspominać ten dzień będą z pewnością także piłkarze reprezentacji Beninu - kraju futbolowego autsajdera - którzy trochę przez przypadek wezmą udział w historycznym wydarzeniu.
Przegrany finał MŚ
O zakończeniu gry dla reprezentacji Messi poinformował 31 sierpnia 2026 r. Jeden z najlepszych piłkarzy w historii, nie tylko argentyńskiego futbolu, poprzednio zagrał w niej 19 lipca w przegranym 0:1 po dogrywce meczu z Hiszpanią w finale mistrzostw świata w Ameryce Północnej.
„Minęło trochę czasu od finału i po długim namyśle chcę ogłosić wszystkim, że kończę karierę w reprezentacji. To decyzja (...), która wciąż bardzo mnie boli, ale rozumiem, że nadszedł właściwy czas” – napisał wówczas na Instagramie ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki.
Nie jest tajemnicą, że wpływ na decyzję 39-letniego piłkarza miała śmierć ojca - Jorge, który odszedł w wieku zaledwie 68 lat, krótko po mundialu.
Warto jednak pamiętać, że w przeszłości Messi już raz żegnał się z grą w kadrze. Miało to miejsce równo dekadę temu, gdy ogłosił swoją decyzję po przegranym finale wielkiego turnieju. Piłkarz był wówczas bardzo rozgoryczony tym faktem, lecz swoje zdanie dość szybko zmienił. Tym razem decyzja Argentyńczyka wydaje się ostateczna i nieodwołalna.
Szczególna więź z trenerem
Pozostanie żal, że nie będzie go już z nami. I to nie tylko z tego piłkarskiego punktu widzenia – zaznaczył Scaloni, którego historia sukcesu jest ściśle związana z Messim.
Obu łączy wyjątkowa więź. W 2006 roku wspólnie wystąpili w mundialu i znają się jeszcze z boiska, ale dopiero po objęciu funkcji selekcjonera latem 2018 roku Scaloniemu udało się zbudować wokół Messiego drużynę, która wygrała Copa America w 2021 roku, zdobyła mistrzostwo świata w 2022 oraz ponownie była najlepsza w kontynentalnych zmaganiach w 2024 roku. Jak podkreślił Scaloni, komentując decyzję Messiego, „reprezentacja Argentyny oczywiście będzie istnieć nadal, ale będzie nam bardzo brakować Leo”.
Kapitan, serce i płuca zespołu
Messi był nie tylko kapitanem i liderem kadry, ale jednocześnie jednym z jej członków — zawsze w samym środku grupy. W dowód wdzięczności za tytuł mistrza świata wywalczony cztery lata temu w Katarze Messi podarował zawodnikom i członkom sztabu spersonalizowane smartfony w złotej obudowie. Cztery lata później, pomimo finałowej porażki z Hiszpanią, Leo ponownie obdarował wszystkich członków ekipy wyjątkowymi torbami z pełnym zestawem do parzenia uwielbianej w Ameryce Południowej yerba mate.
Koledzy z zespołu byli jednocześnie jego wielbicielami, jak i ochroniarzami, towarzyszami w boju, a zarazem tymi, którzy torowali mu drogę, by szalejący na punkcie futbolu argentyński naród, niegdyś oddany Diego Maradonie, po latach równie mocno, a może nawet bardziej pokochał Messiego. „Król jest w domu” – napisała federacja, gdy piłkarz Interu Miami dołączył do drużyny w centrum treningowym w Ezeizie pod Buenos Aires, które nosi imię... Messiego.
Bohater był w świetnym humorze, także w czasie zorganizowanego w niedzielę wieczorem tradycyjnego asado, czyli narodowego rytuału Argentyńczyków polegającego na powolnym grillowaniu ogromnych ilości wyśmienitej wołowiny na specjalnym ruszcie lub nad ogniskiem. W rolę gospodarza i mistrza ceremonii wcielił się szef związku, Claudio Tapia. Mam nadzieję, że najlepszy piłkarz świata, ikona naszej kadry, nasz kapitan będzie miał pożegnanie najlepsze z możliwych — ogłosił Tapia, gdy informował o wydarzeniu. Messi przebywa w ojczyźnie już od piątku. W towarzystwie żony, dzieci i matki przyleciał prywatnym odrzutowcem najpierw do rodzinnego Rosario, a później dołączył do reprezentacji.
Argentyńczyk nie znika jeszcze z futbolowej sceny. Jego kontrakt z Interem Miami obowiązuje do końca 2028 roku. Rozstanie z reprezentacją sprawi jednak, że będzie miał więcej czasu na inny — biznesowy — etap życia. Jego portfolio to już małe imperium: sieć hoteli, nieruchomości, a także dwa hiszpańskie kluby piłkarskie z niższych klas.
Wtorek będzie jednak też zapewne dniem pełnym łez, bo tak wyglądało w 2021 roku pożegnanie Messiego z jego ukochaną Barceloną, gdzie uczył się piłkarskiego abecadła i wyrósł na gracza światowej klasy. Jego przygoda z tym klubem trwała również 21 lat, podobnie jak z drużyną narodową.
„Ostatni raz, ale koszulka na całe życie” – obwieścił Messi przed 208. i ostatnim występem w kadrze, dla której zdobył 125 bramek. Lepszy bilans strzelecki ma tylko Portugalczyk Cristiano Ronaldo: 146 goli w 234 meczach. Oprócz mistrzostwa świata w 2022 roku i dwóch triumfów w Copa America, Messi w barwach „Albicelestes” wywalczył też złoty medal olimpijski w 2008 roku w Pekinie, a w 2005 roku zwyciężył w mundialu do lat 20.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.