Resort zdrowia mówi o przyspieszeniu, ale nie puszcza hamulca. "Zdziwiła mnie ta propozycja"
Bartosz Arłukowicz o okresie przejściowym dla zmian w ochronie zdrowia: zdziwiła mnie ta propozycja
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Prace nad częścią z procedowanych obecnie projektów są wynikiem ultimatum, jakie latem premier Donald Tusk postawił szefowej MZ Jolancie Sobierańskiej-Grendzie w związku z ujawnieniem nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Zatrudniony tam medyk w trakcie specjalizacji z anestezjologii miał zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy wynikało też, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Szef rządu zażądał wtedy przedstawienia "realnych" rozwiązań poprawiających sytuację w systemie. Ich propozycje minister zdrowia zaprezentowała na początku lipca.
Resort chce dać roczny bufor. Były minister zdrowia: nie jestem zwolennikiem
W czwartek MZ poinformowało, że po Stałym Komitecie Rady Ministrów do kolejnego etapu legislacyjnego przeszły trzy projekty ustaw. Najważniejsza z nich ma wprowadzać między innymi limity stawek godzinowych medyków. Resort proponuje w niej również ograniczenie czasu pracy w ochronie zdrowia do wymiaru równoważnika dwóch etatów. Wprowadza także obowiązek zatrudnienia medyków na przynajmniej pół etatu. Pozostałe dwie ustawy, które trafią w czwartek pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów dotyczą odpowiednio jawności umów zawieranych przez placówki oraz wydłużenia aktualnie obowiązującego wykazu świadczeniodawców zakwalifikowanych do sieci szpitali.
Ministerstwo Zdrowia przekazało, że w projekcie dotyczącym wynagrodzeń w ochronie zdrowia utrzymano maksymalną stawkę na poziomie 240 zł brutto za godzinę, ograniczenie łącznego czasu pracy do dwóch etatów oraz minimalny wymiar zatrudnienia w szpitalach na poziomie pół etatu. Zarobki nie będą mogły przekroczyć 16-krotności płacy minimalnej, a system odejdzie od uzależniania pensji od procentu wartości wykonanych procedur. Ograniczone zostanie również zawieranie umów przez spółki lekarskie. Projekt przewiduje, że nowe zasady wejdą w życie 30 dni od publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw i od razu obejmą nowe umowy, natomiast na dostosowanie dotychczasowych przewidziano 12-miesięczny okres przejściowy.
Ten ostatni zapis mocno skrytykował w czwartek w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 Bartosz Arłukowicz z Koalicji Obywatelskiej, który w latach 2011-2015 pełnił funkcję ministra zdrowia.
- Zdziwiła mnie ta propozycja. Ja nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania i będę o tym mówił wprost. Uważam, że ta ustawa powinna wejść prędzej, tym bardziej, że premier jasno zapowiadał radykalne, dość twarde działania. Dwunastomiesięczny okres oczekiwania na tę ustawę jest zdecydowanie za długi - powiedział Arłukowicz.
Pierwotnie resort zdrowia zakładał, że nowe zasady dot. wynagrodzeń wejdą w życie od początku 2027 roku. Wydłużenie tego okresu wynika, jak wyjaśniało kierownictwo MZ, z uwag zgłoszonych do projektu, głównie przez szpitale. - Uwzględniliśmy uwagi podmiotów medycznych. Wydłużymy vacatio legis do roku - tłumaczyła w tym tygodniu wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka w radiu TOK FM.
Jawność konkursów i więcej scentralizowanych kolejek
Ponadto MZ zamierza wprowadzić jawność postępowań konkursowych (projekt nowelizacji ustawy o działalności leczniczej). Jak podał resort, podmioty lecznicze udzielające zamówień na świadczenia zdrowotne będą publikować ogłoszenia o konkursach na swojej stronie internetowej oraz w systemie teleinformatycznym. W tych samych miejscach będą także udostępniać informacje o podmiotach lub osobach, których oferty zostały otwarte, oraz o zaproponowanych warunkach finansowych.
Narodowy Fundusz Zdrowia ma zyskać narzędzia elektronicznego monitorowania harmonogramów przyjęć. Od 1 października 2026 r. aplikacja Kolejki Centralne, czyli AP KOLCE, zostanie rozszerzona o 15 grup zabiegów szpitalnych, w tym koronarografię, wszczepienie i wymianę rozrusznika, artroskopię leczniczą kolana, usunięcie migdałków, zabiegi na przegrodzie nosowej, operacyjne leczenie cieśni nadgarstka czy żylaków kończyn dolnych.
Od 1 listopada 2026 r. placówki będą przekazywać do NFZ miesięczne, imienne raporty obecności personelu wraz z numerami PESEL, co zapobiegnie wyliczaniu czasu pracy tej samej osoby w kilku miejscach jednocześnie. Dopełnieniem zmian jest rozbudowa Centralnej e-Rejestracji, która do końca 2027 r. ma objąć 40 zakresów świadczeń, oraz osobne prace nad wdrożeniem Centralnej e-Kolejki do leczenia szpitalnego.
Realne zmiany przed wyborami czy już po nich?
W czwartek wiceminister Kęcka powiedziała, że resort jest gotowy, by jeszcze we wrześniu jego projekty przeszły przez Sejm i Senat. Póki co proces legislacyjny jest jednak na starcie. Dopiero wyszły ze Stałego Komitetu Rady Ministrów. Aby trafiły do prac parlamentarnych muszą być wcześniej przyjęte przez rząd.
Po pomyślnych pracach w dwóch izbach będą musiały jeszcze zyskać aprobatę prezydenta. Dopiero po jego podpisie i opublikowaniu zacznie płynąć roczny okres przejściowy dla kluczowej z ustaw. W praktyce więc, nawet jeśli prace przebiegną tak pomyślnie, jak zakłada to wiceminister zdrowia, przepisy w praktyce zadziałają najwcześniej jesienią przyszłego roku, tuż przed lub tuż po wyborach parlamentarnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.