Rosja szykuje setki tysięcy żołnierzy? Parafianowicz o nowym ruchu Putina

Emmanuel Macron powiedział, że Rosja może przygotowywać się do kolejnej dużej mobilizacji. W programie "Teraz WP" Zbigniew Parafianowicz przyznał, że ta liczba może być jeszcze większa. – To już jest coś, co potrafi mocno zdezorganizować front na Donbasie czy Zaporożu – przyznał rozmówca Patrycjusza Wyżgi.
W tym odcinku programu "Teraz WP" Patrycjusz Wyżga rozmawiał z Zbigniewem Parafianowiczem o przyszłych działaniach Rosji. Jednym z poruszonych tematów była obecnie prowadzona mobilizacja w Rosji.
- Ona już odbywa się w sposób ukryty. Ci ludzie są pozyskiwani, w znacznie większym zakresie niż do tej pory - przyznał.
Ile osób jest werbowanych?
– Ja słyszałem liczbę znacznie wyższą niż ta, o której mówił Macron. 300 tys. Czy to dużo? Jeżeli weźmie się pod uwagę tempo wytracania żołnierzy rosyjskich na Ukrainie, ta liczba 30 tys., która krąży po rynku zabitych i rannych miesięcznie, to 300 tys. to nie jest liczba fascynująca – mówił.
Wyżga zapytał, czy tak duża liczba nowych żołnierzy mogłaby pozwolić Rosji na otwarcie kolejnego frontu. – 300 tys. osób, które zaangażują Ukraińców np. na odcinku północnym od strony Czernichowa, to już jest coś, co potrafi mocno zdezorganizować front na Donbasie czy Zaporożu – tłumaczył.
Negatywne scenariusze
Parafianowicz zaznaczył jednak, że prognozowanie dalszych kroków Krymu jest obarczone dużą niepewnością. – Żyjemy w bańce negatywnych scenariuszy i zastraszeniu ze strony Rosjan, ale jak się rozłoży na czynniki pierwsze to, co się dzieje na Ukrainie obecnie, to nie jest tak kolorowo, jakby chciała to przedstawiać propaganda rosyjska czy trolle – przyznał.
Według dziennikarza WP działania rosyjskich wojsk pokazują, że Moskwa wciąż szuka sposobu na uzyskanie przewagi. - Rosjanie nie są w komfortowym położeniu, że to nie oni rozdają karty - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.