Ławrow leciał 20 godzin na szczyt G20. Wiadomo już, obok kogo usiadł

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow przybył do Stanów Zjednoczonych, gdzie uczestniczy w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw G20 w Atlancie.
Jak przekazywała agencja TASS, lot trwał 20 godzin, bo samolot Siergieja Ławrowa musiał omijać przestrzeń powietrzną kilku "wrogich" krajów, aby pokonać trasę. Moskwa zalicza do tej grupy 49 państw. Większość z nich stanowią kraje Unii Europejskiej.
Podczas obrad, jak podał TASS, minister spraw zagranicznych Rosji siedzi pomiędzy swoimi odpowiednikami z Meksyku i Arabii Saudyjskiej.
"Szefowie delegacji zgromadzili się w sali plenarnej wokół kwadratowego stołu, przy którym po każdej stronie zasiada pięciu uczestników. Sekretarz stanu USA Marco Rubio zajmuje środkowe miejsce przy górnym boku stołu, natomiast Ławrow siedzi pośrodku lewego rzędu, obok szefów delegacji z Meksyku, Arabii Saudyjskiej, Korei Południowej i Turcji" – opisała rosyjska agencja prasowa.
Wizyta Ławrowa wywołała sprzeciw w USA
Obecność Ławrowa wzbudziła kontrowersje wśród części polityków w USA. Kongresmen republikanów Don Bacon ocenił, że Ławrow nie powinien mieć prawa wjazdu do USA.
Demokratyczna senatorka Jeanne Shaheen uznała, że prezydent USA Donald Trump "powinien wywierać realną presję na Putina, a nie rozwijać czerwony dywan na terytorium USA przed jego poplecznikami".
Natalia Kamińska Dziennikarka Wiadomości WP
Absolwentka dziennikarstwa na UW i UMCS. Pracowała w PAP i naTemat.pl, obecnie redaktorka WP Wiadomości. Interesuje się literaturą historyczną i reporterską oraz podróżami.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.