"Córka" zadzwoniła o pierwszej w nocy, dołączył "policjant"
Uwaga na oszustwa internetowe
Źródło wideo: cert.pl
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W czwartek około godziny 3.30 dyżurny policji w Kozienicach otrzymał zgłoszenie dotyczące oszustwa, do którego doszło kilkadziesiąt minut wcześniej.
"Z relacji 71-letniej kobiety wynika, że po godzinie pierwszej na jej telefon stacjonarny zadzwoniła osoba podająca się za jej córkę, która prosiła o pilną pomoc. Po chwili rozmowę przejął mężczyzna przedstawiający się jako policjant. Poinformował kobietę, że jej córka miała spowodować poważny wypadek drogowy, w którym zginęły dwie osoby, a kolejna walczy o życie. Twierdził, że córce grozi areszt, a aby tego uniknąć, konieczne jest przekazanie 180 tysięcy złotych" - informuje w komunikacie kom. Ilona Tarczyńska z policji w Kozienicach.
Pieniądze odebrał "prokurator"
Wywierał presję, zabronił jej informowania kogokolwiek o prowadzonej rozmowie i przez cały czas utrzymywał z nią kontakt telefoniczny. W końcu powiedziała, że nie posiada żądanej kwoty, ale ma w domu 95 tysięcy złotych. Kilkanaście minut później przed jej dom przyjechał mężczyzna podający się za prokuratora. 71-latka przekazała mu pieniądze. Dopiero po zakończeniu rozmowy i kontakcie z bliskimi zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
"Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia policjanci pojechali na miejsce i rozpoczęli czynności. Obecnie prowadzą działania zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia oraz osób odpowiedzialnych za oszustwo" - dodaje kom. Ilona Tarczyńska.
Policjanci apelują: nie daj się oszukać
- Oszuści wykorzystują emocje, strach o najbliższych i presję czasu. Dlatego tak ważne jest, aby regularnie przypominać osobom starszym o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Jedna rozmowa z seniorem może uchronić go przed utratą oszczędności całego życia.
- Policjant, prokurator ani przedstawiciel żadnej innej instytucji nie żąda przekazania pieniędzy nieznanej osobie w związku z wypadkiem czy uniknięciem aresztu.
- Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej ktoś informuje o wypadku bliskiej osoby, żąda natychmiastowego przekazania pieniędzy i jednocześnie zabrania kontaktowania się z rodziną - powinna zapalić się czerwona lampka. Rozłączmy się, skontaktujmy się bezpośrednio z bliską osobą i zweryfikujmy przekazane informacje.
- W przypadku podejrzenia oszustwa należy niezwłocznie powiadomić policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
- Nie przekazujmy pieniędzy nieznajomym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.