Putin triumfuje. Fałszerstwo na rekord
Partia Jedna Rosja według wstępnych danych ma zdobyć 355 miejsc w 450-osobowej Dumie Państwowej, co daje większość konstytucyjną. Wyniki oparto na danych Centralnej Komisji Wyborczej po przeliczeniu ponad 95 proc. protokołów.
Wybory do Dumy Państwowej w Rosji poszły po myśli Władimira Putina
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Najważniejsze informacje:
- Po przeliczeniu 95,18 proc. protokołów Jedna Rosja ma 57,83 proc. głosów.
- W okręgach jednomandatowych kandydaci partii władzy prowadzą w 208 z 225 okręgów.
- MSZ Polski potępiło przeprowadzenie wyborów na okupowanych terytoriach Ukrainy oraz utworzenie komisji w Naddniestrzu, Osetii Południowej i Abchazji.
Jedna Rosja uzyskała 57,83 proc. głosów w zakończonych w niedzielę wyborach do Dumy Państwowej – wynika z podliczenia 95,18 proc. protokołów. Przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Ełła Pamfiłowa przekazała we wstępnych, niepełnych wynikach, że partia ma mieć 355 mandatów. To więcej niż próg 301 miejsc potrzebny do większości konstytucyjnej.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Wyniki wyborów do Dumy: kto jeszcze wchodzi do parlamentu
Drugie miejsce zajęła Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF) z wynikiem 13,81 proc. Kolejne pozycje przypadły: Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) – 8,98 proc., Nowym Ludziom – 7,96 proc. oraz Sprawiedliwej Rosji – 4,96 proc. Pamfiłowa oceniła, że ta ostatnia partia ma "duże szanse" na przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego.
W okręgach jednomandatowych kandydaci Jednej Rosji zajmowali pierwsze miejsce w 208 z 225 okręgów. Kandydaci KPRF prowadzili w pięciu okręgach, Sprawiedliwej Rosji w czterech, niezależni w czterech, LDPR w dwóch, a nacjonalistycznej Rodiny w jednym. Równolegle w części regionów odbywały się wybory gubernatorów, a we wszystkich prowadzić mieli dotychczasowi przywódcy regionów.
Wybory w Rosji a okupowane terytoria Ukrainy i reakcje UE oraz Polski
Głosowanie przeprowadzono także na obszarach Ukrainy zajętych i nielegalnie wcielonych do Rosji. Komisja Europejska oceniła, że sposób organizacji wyborów pokazuje "pogłębiającą się erozję demokracji w Rosji".
Zdaniem Europy Kreml pozbawia wyborców możliwości dokonania "prawdziwego wyboru". KE podkreśliła też, że Rosja nie zaprosiła obserwatorów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.
"Stanowczo potępiamy przeprowadzenie przez Federację Rosyjską nielegalnych wyborów na czasowo okupowanych terytoriach Ukrainy w obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim, chersońskim oraz Autonomicznej Republice Krymu i mieście Sewastopol" – głosi niedzielne oświadczenie MSZ zamieszczone na stronie resortu.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.