„Całe KPO zostało zainwestowane”. Pełczyńska-Nałęcz ogłasza sukces

„Krajowy Plan Odbudowy został w całości zainwestowany, a dzięki inwestycjom z KPO wzrost PKB Polski jest wyższy o około 1,5 proc.” – ogłosiła minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Rzecznik Komisji Europejskiej potwierdził, że KE otrzymała ostatni wniosek o płatność od Polski w ramach KPO.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji dotyczącej KPO (autor: Radek Pietruszka) /Shutterstock
Ostatni polski wniosek o płatność z KPO jest największym z dotychczas złożonych – opiewa na 55 mld zł. Rekordowa do tej pory transza wpłynęła do Polski w grudniu 2024 r. i wyniosła 40 mld zł (9,4 mld euro).
Pełczyńska-Nałęcz poinformowała, że środki z ostatniego wniosku mają wpłynąć do Polski na Boże Narodzenie. Z kolei w czwartek do Polski ma trafić 35 mld zł z przedostatniego wniosku o płatność, złożonego kilka tygodni temu.
Dzisiaj możemy powiedzieć: zrobiliśmy 100 proc., całe KPO zostało zainwestowane i już dzisiaj widzimy, że KPO stało się motorem rozwojowym Polski – powiedziała Pełczyńska-Nałęcz. Jej zdaniem, około 1,5 proc. wzrostu PKB jest efektem inwestycji z KPO. Polska dzięki KPO jest liderem rozwoju gospodarczego w Europie – oświadczyła.
Pełczyńska-Nałęcz oceniła, że realizacja KPO jest „ogromnym sukcesem i wielkim wysiłkiem naszej koalicji i naszego rządu".
Minister poinformowała, że w ramach KPO podpisano 1,2 mln umów. Jak wskazała, środki są przeznaczane m.in. na energetykę, transport publiczny, kolej, żłobki, termomodernizację szkół i rozwój szybkiego internetu.
Łącznie prawie 55 mld złotych
Termin na składanie ostatnich wniosków o płatność z KPO mija w środę, 30 września. Jak dowiedziała się PAP, wraz z polskim wnioskiem do KE mają napłynąć prośby od 12 innych państw członkowskich UE. Będą one spływać do Brukseli zapewne do północy. Po złożeniu wniosku o płatność KE oceni, czy Polska zrealizowała zapisane w planie inwestycje i reformy.
Łącznie Polska ma otrzymać z KPO 54,7 mld euro, z czego 25,3 mld euro stanowią dotacje, a 29,4 mld euro korzystnie oprocentowane pożyczki.
Unijny fundusz odbudowy powołany w odpowiedzi na pandemię Covid-19 dobiega końca - do końca sierpnia państwa członkowskie miały czas na zrealizowanie reform zapisanych w ich planach krajowych, a do końca września mogą złożyć ostatni wniosek o płatność z niego. KE musi dokonać wszelkich płatności w ramach tego instrumentu najpóźniej do 31 grudnia 2026 roku.
W ramach procedury zatwierdzania środków KE będzie miała dwa miesiące na sprawdzenie, czy państwa członkowskie zrealizowały zapisane w KPO reformy i inwestycje. Następnie przekaże sprawę przedstawicielom państw członkowskich, którzy będą mieli kolejny miesiąc na wydanie własnej oceny. Potem KE będzie mogła dokonać płatności, co wydarzy się pod koniec roku.
Plany odbudowy są finansowane z funduszu odbudowy ustanowionego przez UE w odpowiedzi na pandemię Covid-19. Fundusz ten opiewa na nieco ponad 2 bln euro w cenach bieżących i jest finansowany z długu zaciąganego przez Wspólnotę na rynkach finansowych. Czyni to z funduszu odbudowy największy instrument dłużny w historii UE.
Nowością w funduszu odbudowy było to, że część pieniędzy pożyczanych przez UE została przeznaczona na dotacje dla krajów członkowskich. Do tej pory pożyczki zaciągane przez UE były przekazywane państwom wyłącznie w postaci pożyczek, spłacanych następnie przez stolice. W przypadku funduszu odbudowy spłata wsparcia bezzwrotnego została przerzucona na przyszły unijny budżet.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.