„Może wywołać kolejną falę drożyzny”. Szefernaker o kryzysie w NBP

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 16 października (12:19)
"Od 5 listopada skutkiem braku kontrasygnaty premiera będzie konstytucyjny organ państwa, który będzie działał w składzie sprzecznym z ustawą" - mówił szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker. W ten sposób odniósł się do impasu wokół powołania nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Jak dodał, prezydent ponownie złoży wnioski w tej sprawie, które potrzebują kontrasygnaty premiera.
Szef gabinetu prezydenta RP Paweł Szefernaker (fot. Stach Leszczyński) /PAP
Paweł Szefernaker podkreślał, że sytuacja w Narodowym Banku Polskim jest obecnie bezprecedensowa. Wyjaśnił, że zarząd tej instytucji liczy dziś 6 członków, co stanowi ustawowe minimum. 4 listopada wygasa kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego - zwrócił uwagę szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego. Kadencja kolejnej osoby - Marty Gajęckiej - wygaśnie 1 stycznia 2027 r.
Od 5 listopada zarząd Narodowego Banku Polskiego będzie liczył 5 członków, jeżeli nie zostanie uzupełniony. Stan ten nie jest wynikiem bezczynności NBP - mówił Szefernaker. Jak dodał, prezydent Nawrocki też próbował działać w tej sprawie. W lutym przekazał premierowi wnioski o powołanie 4 członków zarządu i zwrócił się o kontrasygnatę Donalda Tuska.
W maju premier odesłał te wnioski bez kontrasygnaty - relacjonował szef prezydenckiego gabinetu. Zapowiedział też, że prezydent Nawrocki złoży teraz te wnioski ponownie. Osoby, które zostaną w nich wskazane, to Przemysław Litwiniuk, Ludwik kotecki, Marcin Zarzecki i Marta Kightley.
Kightley zasiadała w zarządzie NBP od 2020 r. Jej kadencja skończyła się w marcu bieżącego roku. Ludwik Kotecki oraz Przemysław Litwiniuk nie byli wcześniej w zarządzie NBP, są członkami Rady Polityki Pieniężnej od 2022 r. - powołał ich Senat. Marcina Zarzeckiego w grudniu 2025 r. powołał do RPP prezydent.
W obliczu kryzysu wokół Narodowego Banku Polskiego, który może zachwiać finansami publicznymi, zagrozić bezpieczeństwu Polski, wywołać kolejną falę drożyzny uderzającą w polskie rodziny, prezydent Karol Nawrocki proponuje stabilizację sytuacji wokół polskiej waluty, wiarygodności finansowej Polski na świecie i niezależności Banku Centralnego - mówił.
Przed rządzącymi kluczowy sprawdzian. Okaże się, czy potrafią wznieść się ponad partyjne zacietrzewienie - ocenił Szefernaker. Dodał też, że jeśli prezydencka propozycja zostanie ponownie odrzucona, obóz Donalda Tuska udowodni, że chodziło o polityczną zemstę i przejęcie kontroli nad NBP.
Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim, w skład jego zarządu wchodzi prezes banku centralnego oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów.
Kadencja członków zarządu trwa 6 lat, a ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje. Członkowie zarządu są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek prezesa NBP. Powołanie członków zarządu banku centralnego wymaga kontrasygnaty premiera.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.