KE publikuje raport na temat postępów Ukrainy. Pełen sprzeczności

Komisja Europejska chwali Ukrainę za postępy na drodze do Unii Europejskiej. Jednocześnie przyznaje, że Kijów musi znacznie przyspieszyć reformy w sądownictwie i walce z korupcją. Bez konkretnych zmian w obszarze praworządności nie będzie możliwe zamykanie kolejnych rozdziałów negocjacyjnych i dalszy postęp na drodze do UE.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
W opublikowanym dzisiaj raporcie dotyczącym postępów Ukrainy Komisja podkreśla, że „w okresie objętym raportem reformy były stopniowo kontynuowane, a ostatnio ich tempo wyraźnie przyspieszyło”. Chwali Ukrainę za determinację i kontynuowanie reform mimo rosyjskiej agresji.
To sytuacja bez precedensu: kraj jest w stanie wojny, a ministrowie, z którymi prowadzimy negocjacje przez internet, muszą czasami wyłączać kamery i znikać, ponieważ muszą udać się do schronu (...). To, że kraj w takich warunkach osiąga postępy, jest naprawdę imponujące – mówi urzędnik w Brukseli.
Oficjalny dokument KE przedstawia dość pozytywny obraz sytuacji, ale nieoficjalnie urzędnicy UE przyznają, że Ukraina ma jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Do lata postępy były niewielkie, a przyspieszenie reform w ostatnich miesiącach nie oznacza, że najważniejsze problemy zostały rozwiązane.
Korupcja: pochwały i poważne zastrzeżenia
W ogólnej części raportu Komisja chwali ukraiński system walki z korupcją. Pisze, że „system instytucjonalny do walki z korupcją działa skutecznie, a wyspecjalizowane instytucje antykorupcyjne zachowują zasadniczo niezależność i skuteczność”.
Tymczasem krytyczny raport ukraińskich organizacji pozarządowych wskazywał na problemy z niezależnością tych instytucji i niewystarczające postępy w reformach. W niektórych obszarach autorzy wskazywali wręcz na brak postępów. Komisja odpowiada, że raport organizacji obejmował stan reform do sierpnia, a później nastąpiło przyspieszenie.
Sama Komisja w szczegółowej części swojego raportu przyznaje, że sytuacja instytucji antykorupcyjnych pozostaje krucha. Pisze, że nadal zgłaszają one naciski ze strony instytucji państwowych, organów ścigania i służb bezpieczeństwa. Bruksela podkreśla również, że ograniczone postępy w przyjmowaniu strukturalnych reform antykorupcyjnych pozostają „poważnym powodem do niepokoju” i wymagają pilnych działań władz.
Z jednej strony Komisja zapewnia więc, że instytucje antykorupcyjne działają niezależnie i skutecznie, z drugiej sama kwestionuje ich niezależność. To jedna z najbardziej widocznych sprzeczności w raporcie.
Sądownictwo: większość reform wciąż niezrealizowana
Równie krytyczne są zapisy dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Komisja przyznaje, że w okresie objętym raportem postępy w reformie sądownictwa były ograniczone. Co więcej, większość z dziesięciu priorytetowych reform uzgodnionych z władzami Ukrainy pozostaje niezrealizowana.
Bruksela domaga się między innymi przyspieszenia obsadzania wakatów sędziowskich, poprawy procedur wyboru sędziów do najważniejszych sądów oraz większego udziału niezależnych ekspertów międzynarodowych w weryfikacji kandydatów. Wskazuje również na konieczność reformy prokuratury.
Jednym z konkretnych warunków stawianych Kijowowi jest przeprowadzenie zgodnej z europejskimi standardami procedury wyboru prokuratora generalnego. Wysoki rangą urzędnik UE podkreślił, że postęp w tej sprawie jest „bezwzględnym wymogiem”.
Ukraina musi przyspieszyć
W październiku Komisja Europejska i Ukraina powołały wspólną grupę zadaniową, która ma przyspieszyć reformy dotyczące praworządności i walki z korupcją.
Komisja inaczej ocenia perspektywy Ukrainy i Mołdawii. W przypadku Mołdawii mówi o możliwości zakończenia negocjacji już na początku 2028 roku i uznaje jej obecne tempo reform za wystarczające. Ukraina chce zakończyć negocjacje do końca 2028 roku, ale Bruksela nazywa ten termin „ambitnym”. „Jej cel jest ambitny i stanie się realistyczny, jeśli krajowi uda się przyspieszyć reformy” – powiedział urzędnik UE. Komisja deklaruje wsparcie dla ukraińskiego celu, ale jasno zaznacza, że jego osiągnięcie zależy od tempa i skuteczności reform.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.