Utknęli na granicy. "Ruski nie chce pokoju"

W nocy Rosjanie przeprowadzili atak przy polskiej granicy. W związku z tym wielu kierowców utknęło przy przejściu. Ruski nie chce miru (pokoju - red.), chce wojny - mówi Wirtualnej Polsce jeden z nich.
Rosjanie przeprowadzili w nocy zmasowany atak na Ukrainę, m.in. na jej zachodnią część. Pociski oraz drony spadły nieopodal granicy z Polską. Trafiony został m.in. jeden z pociągów. Tymczasowo wstrzymano pracę na przejeździe.
Wirtualna Polska rozmawiała z kierowcami ciężarówek, którzy utknęli na granicy. - Leżałem tam (w kabinie - red.), gdy to wybuchło. Kabina się poruszyła - wspomina jeden z nich.
"To jeszcze nie koniec"
Inny dodaje, że jedzie do Kijowa. Nie boi się ataków.
- Wojna może tutaj przyjść. To jeszcze nie koniec, to dopiero początek - stwierdził. Dodał także, że polscy politycy zapowiadali, że możliwa jest prowokacja na granicy.
- Zawsze atakują. Co zrobisz? Nic nie zrobisz - podkreśla.
- Jeszcze przylecą, tu, gdzieś tam, na kolei. Sami widzicie, jaka jest sytuacja. Ruski nie chce miru (pokoju - red.), chce wojny - mówi kierowca ciężarówki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.