Tramwaj do Mistrzejowic. Wiadomo, kiedy mieszkańcy Krakowa pojadą nową trasą

Opracowanie: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 3 września (11:30)
To jedna z największych inwestycji ostatnich lat w Krakowie. Linia szybkiego tramwaju do Mistrzejowic ma połączyć północ miasta z centrum i już wkrótce stanie się codziennością dla tysięcy mieszkańców. Choć pierwotnie tramwaje miały ruszyć z początkiem września, pasażerowie muszą uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości. Kiedy pojedziemy nową trasą?
Fot. Jan Graczyński/krakow.pl /materiały udostępnione
Mieszkańcy Krakowa mieli korzystać z nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic od 1 września. Niestety, termin nie został dotrzymany, a miasto rozpoczęło naliczanie wykonawcy kar – za każdy dzień zwłoki 50 tys. złotych.
Jak informuje reporter RMF FM Maciej Sołtys, wszystko wskazuje na to, że pierwsze tramwaje pojadą do Mistrzejowic w weekend 19 lub 20 września.
To termin, na który liczy miasto, wszystko zależy jednak od odbiorów.
Zmiany dla pasażerów – nowe rozkłady i trasy
Uruchomienie szybkiego tramwaju do Mistrzejowic to nie tylko nowa trasa, ale także spore zmiany dla pasażerów.
Aż 10 linii tramwajowych zmieni swoje trasy, też kilka autobusowych, będą oprócz tego zmiany numeracji – wyjaśnia Jacek Mossakowski z Platformy Komunikacyjnej Krakowa.
Nowa linia oznacza także więcej kursów i lepszą dostępność komunikacji miejskiej.
Największą korzyścią dla mieszkańców Mistrzejowic będzie skrócenie czasu dojazdu do centrum miasta. Według szacunków podróż nową linią ma być nawet o 12 minut krótsza niż dotychczas. Nowa trasa ma ponad cztery kilometry długości, z czego ponad kilometr poprowadzono w tunelu
Trudne trzy lata
Budowa linii tramwajowej do Mistrzejowic trwa od nieco ponad trzech lat. Już wcześniej pojawiały się opóźnienia, które związane były między innymi ze zmianami w projekcie, trudnymi warunkami terenowymi, czy pracami archeologicznymi.
Podczas robót znaleziono 32 niewybuchy. Cała inwestycja kosztowała ponad 2 miliardy złotych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.