Rogatki opadły, gdy pociąg był już przy przejeździe
Niebezpieczna sytuacja na przejeździe kolejowym w Gdańsku
Źródło wideo: Kontakt24 / Wiesława
Źródło zdj. gł.: Kontakt24
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24
W poniedziałek, 5 października, pani Wiesława wysiadła na stacji Gdańsk Orunia i gdy chciała przejść na drugą stronę przejazdu kolejowego była świadkiem niebezpiecznej sytuacji, którą nagrała, a film przesłała do redakcji Kontakt24.
Widać na nim, że rogatki zaczęły się zamykać dopiero w momencie, gdy pociąg znajdował się kilkanaście metrów przed przejazdem. - Myślę, że gdyby nie czujność i refleks maszynisty, który zmniejszył prędkość, to mogło dojść do tragedii. Szczególnie, że jeszcze chwilę wcześniej przejeżdżały tamtędy samochody - relacjonowała kobieta.
Rogatki zamknęły się w ostatniej chwili
W związku z incydentem skontaktowaliśmy się z PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Ze wstępnych ustaleń przewoźnika wynika, że dróżnik przejazdowy za wcześnie otworzył rogatki po przejeździe pociągu, a gdy zorientował się, że zbliża się kolejny, natychmiast przystąpił do ponownego zamykania przejazdu.
- Maszynista pociągu, zwalniając przed zatrzymaniem się przy peronie przystanku Gdańsk Orunia, widząc otwarty przejazd wyhamował, co umożliwiło zamknięcie rogatek bezpośrednio przed dojazdem pociągu do przejazdu - tłumaczy Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Zieliński podkreślił, że urządzenia na przejeździe były sprawne, a dróżnik, który je obsługiwał, został odsunięty od czynności związanych z prowadzeniem ruchu pociągów, a wszystkie okoliczności zdarzenia wyjaśni powołana komisja.
Symulacja zderzenia pociągu z samochodem (wideo ilustracyjne)
Źródło: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.