The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 23, 2026

Księżna Meghan zabrała głos po doniesieniach w sprawie jej ojca

Translate

Księżna Meghan podczas forum "Afro Women and Power" w Cali

Książę Harry i jego żona Meghan w Nottingham, 15 października 2026 roku

Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ERNESTO GUZMAN

Jestem głęboko poruszona - tak księżna Meghan skomentowała w piątek ostatnie doniesienia medialne na temat jej ojca, 82-letniego Thomasa Markle. Aktorka i członkini brytyjskiej rodziny królewskiej w nowym oświadczeniu mówi o "sprawiedliwości", a także o chronieniu swoich dzieci.

Brytyjski tabloid "The Sun" podał w czwartek, że syn Thomasa Markle, a zarazem przyrodni brat księżnej znalazł w domu ojca na Filipinach zdjęcia przedstawiające wykorzystywanie seksualne dzieci. Fotografie rzekomo należały do 82-latka, a Thomas Markle junior miał zgłosić sprawę policji oraz FBI.

Meghan skomentowała te doniesienia w oświadczeniu dla amerykańskiego magazynu "People". "Jestem głęboko poruszona wiadomościami, które wyszły na jaw w ciągu ostatnich 24 godzin, a moje myśli są z dziećmi, które mogły zostać skrzywdzone" - czytamy w komunikacie, który w piątek cytują najważniejsze media w Wielkiej Brytanii, w tym publiczny nadawca BBC.

Otrzymała pismo w sprawie ojca

Małżonka księcia Harry'ego dodała, że w 2018 roku otrzymała list przedstawiający zarzuty wobec jej ojca. Wcześniej pismo to miała otrzymać brytyjska policja. Księżna stwierdziła, że po odebraniu pisma zapewniono ją, że zarzuty "są przedmiotem dochodzenia". W tym samym roku 2018 Meghan i Harry wzięli ślub.

Nie jest jasne, czy księżna otrzymała pismo przed dołączeniem do brytyjskiej rodziny królewskiej, czy po - zauważa BBC. Dziennik "Guardian" sugeruje, że Meghan mogła otrzymać je od członków rodziny królewskiej i specjalnej jednostki policji.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

"Napalony Andy" się doigrał. "Najkrócej można to wyrazić jednym zdaniem"

Meghan o ochronie swoich dzieci

"Mam nadzieję, że teraz wszyscy zrozumieją, iż wbrew przekłamaniom w niektórych mediach moje zdystansowanie się od ojca oraz decyzja o uniemożliwieniu mu kontaktu z naszymi dziećmi [Archiem i Lilibet - red.] wynikały z jednego powodu: aby je chronić" - czytamy w nowym oświadczeniu księżnej dla "People".

"Chociaż skala tego, co teraz wyszło na jaw, jest bardziej oburzająca niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić, mam szczerą nadzieję, że sprawiedliwości stanie się zadość, a priorytetem pozostanie bezpieczeństwo i ochrona niewinnych dzieci" - dodała księżna. Chris Ship, dziennikarz stacji ITV News zajmujący się sprawami monarchii, oświadczenie księżnej nazwał "niezwykłym".

Meghan od lat nie utrzymuje kontaktu z ojcem - komentują media w piątek. W 2018 roku publikacje o nim przyćmiły częściowo przygotowania do ślubu jego córki w zamku Windsor, kiedy na kilka dni przed weselem Thomas Markle zdecydował, że się na uroczystości nie pojawi. Wcześniej przeszedł operację serca, były też informacje, że umówił się na ustawiane zdjęcia z paparazzi.

Markle senior zaprzeczył ostatnim doniesieniom. W oświadczeniu dla brytyjskiego tabloidu "Daily Mail" nazwał je "chorymi kłamstwami". Dodał, że są to "najgorsze zarzuty", jakie ktokolwiek mógłby mu postawić.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.