Podwyżka CIT dla koncernów paliwowych. Rząd próbuje obejść sprzeciw prezydenta

Rząd opublikował projekt ustawy o udzielaniu wsparcia na obniżenie cen energii dla przemysłu energochłonnego. Stanowi on, że w przyszłym roku koncerny energetyczne i paliwowe zapłacą znacznie wyższy podatek od przychodu.
ZOBACZ: Zmiany w progu podatkowym. Tusk ogłosił decyzję
Zgodnie z projektem stawka CIT dla koncernów energetycznych i spółek paliwowych w 2027 r. ma wynieść 30 proc. zamiast obecnych 19 proc., jednak w kolejnych latach będzie maleć. W 2028 r. koncerny energetyczne i paliwowe mają według projektu zapłacić 26 proc., w 2029 r. - 23 proc., a w 2030 r. powrócić do stawki pierwotnej na poziomie 19 proc.
Nowy pomysł na opodatkowanie koncernów paliwowych. CIT w górę do 30 proc.
W środę premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański przedstawili zmiany w ordynacji podatkowej, które wiążą się z podniesieniem CIT dla wszystkich przedsiębiorstw o przychodach przewyższających 50 mln euro rocznie.
ZOBACZ: Prezydent skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Minister finansów: Zablokował 4 mld zł
Podczas konferencji premier i minister finansów zapowiadali, że CIT dla największych przedsiębiorstw wzrośnie z 19 do 22 proc. Zmiany w opodatkowaniu korporacji mają sfinansować ulgi podatkowe dla najlepiej zarabiających osób fizycznych w postaci podniesienia drugiego progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł.
Nowy sposób opodatkowania koncernów. Pierwszą próbę zawetował prezydent
Rządowy pomysł podniesienia CIT dla koncernów paliwowych i energetycznych został przedstawiony po tym, jak w lipcu prezydent Nawrocki zawetował ustawę o ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków dla przedsiębiorstw paliwowych i energetycznych. Prezydent argumentował wówczas, że zmiany w prawie podatkowym działałyby wstecz.
ZOBACZ: Ceny paliw idą w górę. Minister energii ogłosił nowe limity na stacjach
- Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek - powiedział prezydent w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
"Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw" - skomentował wówczas minister finansów.
W trakcie kampanii wyborczej prezydent Nawrocki zapowiadał ponadto, że nie podpisze żadnej ustawy, która wiązałaby się z podwyższaniem podatków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.